Pedofile na wiosnę wychodzą ze swoich nor – taki wniosek można wysnuć po kolejnych zatrzymaniach mężczyzn, którzy próbują umówić się na seks z nieletnimi dziewczynkami. Od pewnego czasu nie ma tygodnia, żeby krakowska policja nie informowała o zatrzymaniach miłośników stosunków płciowych w dziećmi. Najczęściej, dewianci umawiają się ze swoimi ofiarami w Internecie. Ale są też inne, bardziej obleśne przypadki.
Nie dalej jak wczoraj, pisaliśmy o 24-latku, który w okolicy pętli autobusowej w Skotnikach zobaczył dwie 14-latki, siedzące na ławce. Ten widok tak bardzo go podniecił, że dewiant rozpiął rozporek, wyciągnął penisa i zaczął się masturbować. Na szczęście, jednej z dziewczynek udało się zadzwonić do ojca, a ten pomógł w zatrzymaniu zboczeńca (o szczegółach piszemy tutaj).
Randka z 14-latką…
Z kolei dziś funkcjonariusze donoszą o kolejnym pedofilu. Tym razem 29-letni mieszkaniec Krakowa polował na ofiarę w Internecie. Mężczyzna zamieścił swój anons na jednym z portali ogłoszeniowych w kategorii „towarzyskie”. Interesowało go spotkanie w majowy długi weekend z młodą dziewczyną w realu. – Treść jego ogłoszenia wzbudziła niepokój pewnego mieszkańca Wrocławia, który hobbistycznie sprawdza portale właśnie pod kątem pedofilii. Wrocławianin postanowił odpowiedzieć na to ogłoszenie jako… 14-letnia dziewczynka – opisuje Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Sprawy potoczyły się bardzo szybko. Jak się okazało, krakowianin nie miał oporów przez umówieniem się na spotkanie z dzieckiem.
…skończyła się nietypowo
Przez Internet wyznaczył spotkanie na wtorek (2. maja) w pobliżu jednej z krakowskich galerii. Mężczyzna udający 14-latkę natychmiast poinformował o tym fakcie zarówno policję wrocławską jak i krakowską. – Krakowscy policjanci z wydziału kryminalnego czekali już w umówionym miejscu na 29-latka, który – niczego nie świadomy – przyjechał na spotkanie licząc na upojne chwile – relacjonuje podinspektor Ciarka.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy miejskiej policji w Krakowie. Funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt komputerowy zarówno w domu jak i w jego firmie. Śledczy będą sprawdzać czy sprawca nie ma na swoim koncie innych „randek” z małoletnimi. – Marcin D. usłyszał zarzut usiłowania uwiedzenia osoby małoletniej przez Internet, za który grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności – informuje policjant.
Zboczeńcy szukają nieletnich
Ostatnio w Internecie aż roi się od różnego typu ogłoszeń. Nie trzeba być doświadczonym śledczym, aby rozpoznać, że napaleni zboczeńcy szukają nieletnich dziewczynek, z którymi będą mogli przeżyć miłosne uniesienia.
Policjanci zapewniają, że na bieżąco monitorują portale randkowe i czaty. Jednocześnie apelują do rodziców, aby ci mieli kontrole na tym, co robią w Internecie ich pociechy.
Krzysztof Nowak
fot. ErreRivera via Foter.com



