Pod Wawelem atmosfera polityczna powoli osiąga temperaturę wrzenia. Do zaplanowanego na 24 maja referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta pozostały dwa tygodnie. Podczas gdy magistrat przekonuje o skuteczności swoich działań, na ulice z mocnym przekazem wyszli przeciwnicy urzędującego prezydenta. Do udziału w referendum zachęcała Barbara Nowak, była kurator oświaty i obecna radna sejmiku, która stała się jedną z najgłośniejszych twarzy kampanii profrekwencyjnej.
Ostatnia prosta kampanii
Zegar tyka, a obie strony politycznego sporu zwierają szyki. Dla inicjatorów referendum najbliższe czternaście dni to „być albo nie być”. Aby głosowanie było wiążące, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców w sprawie prezydenta oraz blisko 180 tysięcy w kwestii Rady Miasta.
W ostatnich dniach dynamika kampanii wyraźnie przyspieszyła. Na krakowskich osiedlach coraz częściej można spotkać wolontariuszy, a miasto zalała fala ulotek. Jednak to zaangażowanie znanych postaci budzi największe emocje.
Otoczenie prezydenta Miszalskiego nawołuje do bojkotu referendum. W opinii polityków KO referendum jest motywowane politycznie i nie oddaje rzeczywistych nastrojów wśród mieszkańców. Prezydent apeluje, aby 24 maja pozostać w domu i dać mu szansę na dokończenie swojej kadencji.
Barbara Nowak: Zmieńmy Kraków na lepsze!
Barbara Nowak, znana z bezkompromisowych poglądów, oficjalnie włączyła się w akcję zachęcania krakowian do udziału w referendum. Podczas ostatnich spotkań z mieszkańcami i w mediach społecznościowych, radna PiS nie szczędzi ostrych słów pod adresem obecnej administracji. „Zmieńmy Kraków na lepsze!” – napisała była kurator oświaty pod postem w mediach społecznościowych pokazujących jej spotkania preferencyjne w Krakowie.
Jej aktywność jest interpretowana jako próba zmobilizowania twardego, konserwatywnego elektoratu, który może przeważyć szalę frekwencyjną. Nowak w swojej retoryce często łączy lokalne problemy z ogólnopolskim sporem politycznym, co dodatkowo podgrzewa nastroje w mieście.
Patryk Trzaska
Fot. Barbara Nowak (facebook)



