Poseł Koalicji Obywatelskiej z Krakowa, Dominik Jaśkowiec, w ostrych słowach skomentował działania wokół krakowskiej akcji referendalnej. Polityk zwrócił się bezpośrednio do lidera stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, Łukasza Gibały.
Apel o jawność finansowania kampanii
W swoim apelu, Dominik Jaśkowiec przypomina, że reguły gry demokratycznej muszą być równe i przejrzyste dla każdego, a ukrywanie kosztów związanych z kampanią jest niedopuszczalne. — Finansowanie kampanii referendalnej jest jawne! Jawność ta dotyczy wszystkich podmiotów zaangażowanych w proces referendalny, nie tylko komitetu referendalnego — podkreśla stanowczo poseł.
„Tego wymaga demokracja, tego wymaga przyzwoitość”
Wystąpienie posła to bezpośrednie uderzenie w krakowskie stowarzyszenie oraz samego radnego Łukasza Gibały. Jaśkowiec domaga się od nich natychmiastowego odsłonięcia finansowych kart. Według niego, unikanie pokazania źródeł finansowania stoi w sprzeczności z elementarnymi zasadami państwa prawa. — Apeluję do stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców oraz radnego Łukasza Gibały o ujawnienie ich finansowego zaangażowania w kampanię referendalną. Tego wymaga prawo, tego wymaga demokracja, tego wymaga przyzwoitość! — grzmi krakowski parlamentarzysta.
Gorąca atmosfera przed referendum w Krakowie
Przypomnijmy, zaplanowane na 24 maja 2026 roku referendum w Krakowie dotyczy odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta przed upływem kadencji. Inicjatorzy akcji zarzucają obecnym władzom m.in. drastyczne zadłużanie metropolii, kolesiostwo przy obsadzaniu stanowisk, podwyżki opłat za usługi komunalne oraz kontrowersyjny sposób wprowadzania Strefy Czystego Transportu (SCT). Z kolei obóz prezydencki oraz wspierający go politycy odpierają te zarzuty, przekonując, że referendum to jedynie wyborcza „dogrywka” rozgoryczonych konkurentów, i apelują do mieszkańców o zbojkotowanie głosowania.
Patryk Trzaska



