Przy ulicy Wioślarskiej w Krakowie powstanie cerkiew prawosławna. Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod nowa inwestycję odbyła się 24 maja 2026 roku.
Będzie to druga cerkiew w Krakowie. od lat prawosławni zbierają się w świątyni przy ulicy Szpitalnej, ale to dawna synagoga zaadaptowana do potrzeb nabożeństw prawosławnych. Nowa cerkiew została zaprojektowana od podstaw jako przestrzeń dla liturgii prawosławnej, na planie krzyża greckiego. Świątynia pomieści kilkuset wiernych.
Podczas uroczystości prawosławny biskup łódzko-poznański Atanazy podkreślił historyczny charakter wydarzenia. Zaznaczył, że w Krakowie powstaje pierwszy w historii prawosławny chram, a rozpoczęcie budowy jest „owocem wieloletnich starań i wypełnieniem Bożej woli”. Władyka Atanazy przypomniał również o obecności tradycji cyrylometodiańskiej na ziemiach polskich. Wskazał, że uczniowie świętych Cyryla i Metodego byli obecni także na terenach Krakowa, Wiślicy, Poznania i Sandomierza, a świadectwem tego są zarówno źródła historyczne, jak i odkrycia archeologiczne. – Dzisiejszy dzień jest historyczny nie tylko dla nas. Wypełnia się także dzieło świętych braci Cyryla i Metodego, których tradycja była obecna na tych ziemiach przez wieki – mówił.
Proboszcz prawosławnej parafii Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy w Krakowie, ks. mitrat Jarosław Antosiuk zwrócił się do wiernych z prośbą o dalszą pomoc, podkreślając, że po położeniu kamienia węgielnego rozpoczyna się kolejny etap inwestycji, a w najbliższym czasie mają zacząć powstawać ściany świątyni. Proboszcz przypomniał, że początki projektu wydawały się wielu osobom nierealne. Wspomniał, że wcześniej słyszał głosy zniechęcające do budowy cerkwi w Krakowie, jednak po objęciu diecezji przez władykę Atanazego przedsięwzięcie zyskało nowe wsparcie i nabrało tempa. Podkreślił również, że po licznych poszukiwaniach udało się znaleźć odpowiednią działkę pod budowę świątyni.
W prawosławnej uroczystości uczestniczył metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś, który nawiązał do swojej wieloletniej znajomości z władyką Atanazym oraz wspólnych doświadczeń z Łodzi. Przypomniał, że tamtejsza cerkiew prawosławna, będąca dziś katedrą biskupa łódzkiego, została w dużej mierze wybudowana dzięki wsparciu katolików, luteran i Żydów. Jak podkreślił, było to świadectwo solidarności ludzi wierzących w jednego Boga, którzy potrafili wspólnie troszczyć się o miejsce modlitwy niezależnie od wyznania. Kardynał zwrócił uwagę na osobisty wymiar wydarzenia. Przyznał, że dopiero podczas uroczystości zauważył, iż powstająca świątynia będzie nosić wezwanie świętych Cyryla i Metodego. Przypomniał, że właśnie tym świętym poświęcony jest jego kościół tytularny w Rzymie. – Mój kościół kardynalski w Rzymie jest pod wezwaniem Cyryla i Metodego i ikona Cyryla i Metodego wisi w mojej prywatnej kaplicy na głównym miejscu. Ile razy będę się modlić, a modlę się jednak dość często i regularnie, to będę o Was pamiętał za każdym razem. Obiecuję – zapewnił.




