Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 30 maja 2026
Czytanie ~2 min
Tematy aleksander miszalski, Koalicja Obywatelska, komisarz Krakowa
Miasto · 30 maja 2026 · 2 min czytania

Dwa głosy po referendum. Miszalski broni dorobku, Kracik studzi zapowiedzi poprzedniej władzy

Autor: Małgorzata Armada Aktualizacja: 30.05.2026 Lokalizacja: Kraków

Na antenie Radia Kraków w odstępie kilku dni wybrzmiały dwie perspektywy dotyczące tej samej kadencji w krakowskim magistracie. Najpierw głos zabrał 27 maja pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik, a w piątek odwołany prezydent Aleksander Miszalski. Obaj komentowali skutki politycznej zmiany w mieście, ale w zupełnie innym tonie.

Kracik: porządkowanie po referendum i korekta zapowiedzi

Jeszcze przed wywiadem Miszalskiego Stanisław Kracik, dziś pełniący obowiązki komisarza Krakowa, zapowiadał konieczność weryfikacji części decyzji poprzednich władz. W rozmowie z Radiem Kraków odnosił się zarówno do kwestii organizacyjnych magistratu, jak i do dużych inwestycji miejskich.

Jednym z tematów była sprawa Kamila Kociołka, doradcy prawnego zatrudnionego w czasie kadencji Aleksandra Miszalskiego. Urząd Miasta Krakowa rozwiązał z nim umowę ze skutkiem natychmiastowym. Jak wynika z informacji przekazanych przez Stanisława Kracika, decyzję podjęła dyrektor magistratu Justyna Habrajska. Sprawa ta była wcześniej jednym z elementów krytyki kierowanej wobec byłego prezydenta w trakcie kampanii referendalnej.

Kracik odniósł się również do planów budowy metra w Krakowie. Ocenił, że harmonogram zakładający rozpoczęcie prac w 2030 roku jest nierealny. Wskazywał na brak decyzji środowiskowej oraz wieloletnie procedury administracyjne, które w przypadku dużych inwestycji mogą znacząco wydłużać przygotowania. Projekt określił jako „sierotę”, zwracając uwagę na brak jednego podmiotu odpowiedzialnego za jego prowadzenie.

Miszalski po referendum: obrona kadencji i krytyka „machiny narracji”

W kolejnym wywiadzie, już po odwołaniu w referendum, Aleksander Miszalski mówił na antenie Radia Kraków, że wynik głosowania go nie wyklucza z życia publicznego. Przyznał, że popełnił błędy polityczne i nie zawsze właściwie odczytywał nastroje społeczne, ale jednocześnie bronił dorobku swojej kadencji.

Były prezydent wskazywał, że na wynik referendum wpłynęła – jego zdaniem – szeroka kampania informacyjna i polityczna presja, którą określał jako „machinę narracji”. Wymieniał w tym kontekście media społecznościowe, materiały drukowane i mobilizację przeciwników politycznych.

Miszalski podkreślał również, że wiele miejskich projektów powinno być kontynuowanych, a gwałtowne odcinanie się od działań z ostatnich lat może prowadzić do spowolnienia inwestycyjnego w Krakowie. Deklarował też gotowość dalszego zaangażowania w politykę i wsparcia Koalicji Obywatelskiej w kampanii przed wyborami samorządowymi.

Jedno miasto, dwie interpretacje

Wypowiedzi obu polityków, choć dotyczą tego samego okresu w krakowskim magistracie i padły w tym samym medium, tworzą dwa różne obrazy sytuacji po referendum. Stanisław Kracik – dziś pełniący obowiązki komisarza – akcentuje potrzebę weryfikacji harmonogramów i porządkowania decyzji. Aleksander Miszalski koncentruje się na obronie swojej kadencji i ciągłości prowadzonych projektów.

W efekcie Radio Kraków stało się miejscem, w którym w krótkim czasie zderzyły się dwie polityczne narracje: jedna próbująca utrzymać dorobek poprzedniej administracji, druga sygnalizująca jej rewizję.

Małgorzata Armada

Reklama