Na krakowskim Rynku Bartosz Bocheńczak został oficjalnie przedstawiony jako kandydat Konfederacji na prezydenta Krakowa. W swoim wystąpieniu ostro skrytykował rządy poprzednich prezydentów miasta, zapowiadając pełny audyt finansów i spółek miejskich oraz walkę z „mafijną strukturą” w krakowskim samorządzie. Swojego kandydata ze sceny wspierali liderzy formacji Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen.
Bocheńczak chce oprzeć swoją kampanie na rozliczeniu ostatnich kilkunastu lat rządów w Krakowie. – To, co działo się w Krakowie przez ostatnie kilkanaście lat, przypominało w gruncie rzeczy jakąś strukturę mafijną” – zapowiedział na Rynku Głównym. Podkreślił, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co wydawano publiczne pieniądze i kto ponosi odpowiedzialność za gigantyczne zadłużenie miasta, które przekroczyło 9 miliardów złotych. Zapowiedział przeprowadzenie pełnego audytu finansów miejskich oraz spółek komunalnych po objęciu urzędu. – Jeśli potwierdzą się przypadki, że zatrudniano ludzi tylko dlatego, że są czyimiś kolegami, a interes polityczny był ważniejszy od interesu mieszkańców, to takie sprawy będą musiały zostać rozliczone, a winni stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Bez względu na nazwisko i barwy partyjne – zadeklarował.
Wizja „Wielkiego Krakowa”
Kandydat Konfederacji widzi w Krakowie potencjał na technologiczną Dolinę Krzemową. Stwierdził, że model oparty na usługach dla międzynarodowych korporacji się kończy, a dowodem są tysiące zwolnień rocznie i pustoszejące biurowce. – Nie chcę, żeby ambicją naszego miasta było wyłącznie dostarczanie usług dla zagranicznych central. Chcę, żeby Kraków był miejscem tworzenia technologii” – podkreślił.
Jako jedno z pierwszych działań po ewentualnym wyborze zapowiedział utworzenie Krakowskiej Strefy Nowych Technologii – specjalnej strefy ekonomicznej dedykowanej firmom z obszaru sztucznej inteligencji, mikroprocesorów, cyberbezpieczeństwa, robotyki i technologii medycznych. Wskazywał na ogromny potencjał akademicki Krakowa – Uniwersytet Jagielloński, AGH i Politechnikę Krakowską – oraz tysiące zdolnych absolwentów, którym chce dać perspektywy rozwoju na miejscu, zamiast tracić ich na rzecz Warszawy, Londynu czy Stanów Zjednoczonych.
Koniec „wojny z kierowcami”
Kandydat Konfederacji mocno odniósł się także do problemów komunikacyjnych. Skrytykował trwającą jego zdaniem „ideologiczną wojnę z kierowcami” i zapowiedział likwidację Strefy Czystego Transportu. – Kierowcy nie są wrogami miasta. Większość z nas potrzebuje samochodu, żeby dojechać do lekarza, zawieźć dzieci do przedszkola czy dowieźć towar” – mówił. Jednocześnie podkreślił, że nie chce konfliktu między różnymi grupami użytkowników dróg. Zadeklarował „miasto współistnienia”, w którym każdy – kierowca, rowerzysta i pasażer komunikacji publicznej – będzie miał dobre warunki do poruszania się.
Polityczne wsparcie z samej góry
Na Rynku Głównym swojego kandydata mocno wspierali liderzy Konfederacji. Sławomir Mentzen podkreślał, że Kraków nie może być dalej „Disneylandem dla turystów”, lecz miastem przede wszystkim przyjaznym mieszkańcom. Krzysztof Bosak z kolei zapowiedział, że nie kultura miasta nie może być wypiera na rzecz zachodu, jak w jego ocenie dzieje się na Bronowicach, gdzie powstaje meczet muzułmański. – Zamiast Strefy Czystego Transportu mieszkańcom należy się Strefa Wolna od Meczetów – mówił. Obaj liderzy zgodnie krytykowali wysokie ceny biletów MPK, nazywając je oderwanymi od rzeczywistości. Wskazywali również na ogromny, dotychczas niewykorzystany potencjał Krakowa, który ich zdaniem uwolni właśnie kandydat Konfederacji poprzez odbiurokratyzowanie miasta, wsparcie przedsiębiorczości i realny audyt finansów.
Uwagę poświęcono też potencjalnym kontrkandydatom. W opinii posła Grzegorza Płaczka mieszkańcy Krakowa nie mogą ponownie nabrać się na kogoś kto będzie traktował miasto jak prywatny folwark. – Zaangażujcie się w tę kampanie i razem wygramy. Nie dajmy wygrać żadnemu farbowanemu lewakowi czy innemu Gibale – apelował uderzając w potencjalnych kontrkandatów Bartosza Bocheńczyka.
Oficjalna data przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie nie jest jeszcze znana. Prawdopodobnie będzie to końcówka sierpnia br.
Patryk Trzaska



