Szybkie fakty

Kategoria Drogi
Data 10 czerwca 2026
Czytanie ~2 min
Tematy katastrofa komunikacyjna, korki na alejach, korki w Krakowie
Drogi · 10 czerwca 2026 · 2 min czytania

Katastrofa komunikacyjna na Alejach. Autobusy utknęły w wielokilometrowym korku

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 10.06.2026 Lokalizacja: Kraków

Dzisiejszy poranny szczyt komunikacyjny w Krakowie przyniósł prawdziwy paraliż na jednym z najważniejszych ciągów transportowych miasta. Szczególnie trudna sytuacja panowała na Alejach Trzech Wieszczów oraz w ciągu bronowickim, gdzie opóźnienia autobusów sięgały nawet 50–60 minut.

Największe problemy dotknęły pasażerów korzystających z linii zastępczych 704 i 708. Według relacji podróżnych oraz obserwacji komunikacyjnych, korek na buspasie ciągnął się od Nowego Kleparza aż po Jubilat. W efekcie autobusy poruszały się w ślimaczym tempie, a kolejne kursy zaczęły tworzyć tzw. „stadną jazdę”, gdy kilka pojazdów pojawiało się jednocześnie po długiej przerwie.

Przepełnione autobusy i gigantyczne opóźnienia

Pasażerowie skarżyli się nie tylko na długi czas przejazdu, ale również na przepełnienie pojazdów. Problemy szczególnie odczuwali mieszkańcy zachodnich części miasta, którzy od rana próbowali dostać się do centrum.

Według zgłoszeń opóźnienia na liniach 704 i 708 przekraczały 40–50 minut. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja na części innych tras. W porannym szczycie opóźnienia dochodzące do godziny notowano m.in. na liniach 307, 503 i 511.

Buspas przestał spełniać swoją funkcję?

Sytuacja ponownie wywołała dyskusję na temat funkcjonowania buspasa na Alejach Trzech Wieszczów. Choć miał on zapewniać sprawny przejazd komunikacji zbiorowej, w praktyce korzysta z niego wiele innych uprawnionych pojazdów. Dodatkowo pojawiają się głosy, że kontrole nieuprawnionego wjazdu są niewystarczające.

Efekt jest taki, że autobusy stoją w korku niemal tak samo długo jak samochody osobowe, a każde kolejne utrudnienie błyskawicznie powoduje lawinowy wzrost opóźnień.

Pogoda pogłębiła problemy

Do komunikacyjnego chaosu przyczyniły się również niekorzystne warunki atmosferyczne. Intensywne opady spowolniły ruch w wielu częściach miasta i doprowadziły do powstawania zatorów także poza głównymi arteriami.

Wszystko wskazuje na to, że podobnych problemów można spodziewać się również podczas popołudniowego szczytu komunikacyjnego.

MPK wysyła dodatkowe autobusy

Aby ograniczyć skutki porannego paraliżu, miejski przewoźnik skierował na linie 704 i 708 dodatkowe autobusy poza obowiązującym rozkładem jazdy. Ich zadaniem jest zmniejszenie odstępów między kursami i częściowe rozładowanie tłoku na przystankach.

Dzisiejszy poranek pokazuje jednak, jak niewiele potrzeba, by jeden z najważniejszych korytarzy komunikacyjnych Krakowa znalazł się na granicy wydolności. Gdy autobusy stoją w korkach na buspasie, pasażerowie tracą największą przewagę transportu zbiorowego – przewidywalność czasu podróży.

Grzegorz Górski 

Reklama