Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 13 czerwca 2026
Czytanie ~3 min
Tematy Agrestowa., awizo, doręczenia
Miasto · 13 czerwca 2026 · 3 min czytania

Awiza zamiast przesyłek? Mieszkańcy Woli Justowskiej skarżą się na Pocztę Polską, operator zapowiada kontrole

Autor: Patryk Trzaska Aktualizacja: 13.06.2026 Lokalizacja: Kraków

Praca zdalna, żona na urlopie macierzyńskim, wszyscy w domu, a w skrzynce… kolejne awizo. Tak swoją codzienność opisują mieszkańcy okolic ulic Modrzewiowej, Królowej Jadwigi, Jesionowej oraz Agrestowej. W sieci wrze, a zirytowani lokatorzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i szykują protest przeciwko praktykom Poczty Polskiej, która w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu zaprzecza, aby tego typu sytuacje miały miejsce.

Listonosz, który przestał pukać?

Wszystko zaczęło się od wpisu jednego z mieszkańców, który publicznie opisał swoje zmagania z operatorem narodowym. Z jego relacji wynika, że listonosz obsługujący ten rejon rezygnuje z prób doręczania paczek i listów, wybierając drogę na skróty i regularnie zostawia w skrzynkach awizo.

Post szybko zdobył olbrzymie zasięgi wśród lokalnej społeczności. W komentarzach mieszkańcy nie kryją swojego oburzenia wobec praktyk lokalnej jednostki Poczty Polskiej. „Pan widzę nowy w dzielnicy:) to standard w naszym urzędzie od lat” – pisze pan Marcin. „Witam, u nas to samo… żadnej próby dzwonienia domofonem czy do drzwi. Czasami mam wrażenie, że listonosz od razu przychodzi z awizem. Ostatnio miałam paczkę tak małych wymiarów ( jak list) która spokojnie zmieściła by się do skrzynki,.. I zaskoczenie… awizo w skrzynce…” – opisuje swoją sytuację pani Dorota. Z kolei pani Aleksandra zwraca uwagę, że ten sam problem ma występować na ulicy Leśnej. „To samo na Leśnej. Awizo ląduje w skrzynce nawet jak jest się w domu. Wiele razy zwracałam Panu na to uwagę, raz nawet na poczcie, bo akurat Pani z okienka go poprosiła. Reprymenda przy dość dużej kolejce oczekujących również niewiele dała. Mocno to irytujące. Ale po Państwa wpisach widać, że to nie jednostkowy problem, tylko dużo szerszy” – czytamy.

Brak oficjalnych skarg

W przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu, Poczta Polska zaprzecza aby tego typu uchybienia występowały we wspomnianym rejonie. „Podczas obsługi rejonów doręczeń listonosze korzystają z aplikacji na urządzenia mobilne. Dane w niej zapisane umożliwiają np. weryfikację trasy listonosza, czasu poświęconego na doręczanie przesyłek czy liczby doręczonych przesyłek. Na podstawie m.in. tych danych weryfikujemy, czy i jakie listonosz wykonywał czynności. Podkreślamy, że przeprowadzona analiza nie wykazała uchybień w obsłudze wskazanych ulic” – zaznacza Biuro Prasowe Poczty Polskiej.

Jednocześnie placówka podkreśla, że do lokalnego oddziału Poczty Polskiej nie wpłynęły oficjalne skargi w tej sprawie, a praktyka masowego rozprowadzania tzw. „fikcyjnych awizo” nie jest nigdzie stosowana. „Po przeanalizowaniu dostępnej dokumentacji nie stwierdziliśmy tego typu zgłoszeń. Podkreślamy, że żadna placówka Poczty Polskiej nie stosuje podobnych praktyk, które byłyby całkowicie niezgodne z przyjętymi procedurami.” – czytamy w przesłanym oświadczeniu.

Home Office w kolejce na pocztę

Mieszkańcy podkreślają, że ich celem nie jest personalny atak na listonosza, ale realna zmiana organizacji pracy. Według ich relacji, wielu z nich spędza całe dnie w domach, pracując w trybie Home Office, przez co konieczność późniejszego stania w kolejkach po odbiór przesyłki uznają za absurd.

W sieci pojawiły się informacje, że pracownice lokalnego urzędu pocztowego w rozmowach z mieszkańcami mają otwarcie przyznawać, że problem jest masowy i odsyłać ich do składania oficjalnych skarg. Tym doniesieniom stanowczo zaprzecza jednak Poczta Polska. „Działania przeprowadzone przez dyrekcję regionalną i kierownictwo nadzorującej ten rejon placówki – np. analiza danych z urządzeń i dokumentów, a także szczegółowe rozmowy z listonoszami i pracownikami obsługi – nie potwierdziły, by dochodziło do opisywanych sytuacji. (…) Oczywiście jest możliwe, że występują rozbieżności w opiniach na temat niektórych sytuacji – np. z uwagi na brak skutecznego kontaktu listonosza z adresatem (m.in. zdarza się, że choć klient przebywa w domu, jest czymś zajęty i nie słyszy dzwonka lub domofonu). Nie możemy też całkowicie wykluczyć pojedynczych przypadków nierzetelnego wykonywania obowiązków doręczycielskich. Jednak jeszcze raz podkreślamy, że nie stwierdziliśmy występowania takich praktyk.”.

Słowo przeciwko słowu, ale kontrola będzie

Ciężko nie odnieść wrażenia, że w tej sytuacji panuje dwugłos. Relacje mieszkańców pokazują, że problem z doręczaniem przesyłek nie jest incydentalny, jednak sama placówka nie doszukuje się uchybień w pracy swoich pracowników. Czy to znaczy, że mieszkańcy są skazani na dalsze problemy z korespondencją? Niekoniecznie.  W sieci ruszyła już mobilizacja. Sąsiedzi planują akcję wysyłania oficjalnych skarg, licząc na to, że efekt skali zmusi dyrekcję Poczty Polskiej do natychmiastowej interwencji i kontroli standardów pracy na tym rejonie.

Niezależnie od wyników akcji, kontrola i tak będzie. „ Dziękujemy za zgłoszenie, które traktujemy jako sygnał wymagający szczególnej uwagi i dlatego wprowadzimy dodatkowe działania kontrolne we wskazanym rejonie.” – informuje nas Poczta Polska. Do tematu będziemy wracać.

Patryk Trzaska 

Fot. Poczta Polska

 

Reklama