W trzech lokalizacjach Krakowa powstały pierwsze kopczyki pszczele – specjalnie przygotowane mikrosiedliska dla dzikich pszczół samotnic. To pilotażowy projekt, który ma wspierać miejską bioróżnorodność, poprawiać warunki życia rodzimych zapylaczy oraz angażować mieszkańców w obserwację przyrody. Za inicjatywą stoją studenci Uniwersytetu Rolniczego, a jej realizację wsparły miasto oraz Zarząd Zieleni Miejskiej.
Nowy sposób ochrony miejskich zapylaczy
Kraków rozpoczął pilotaż programu wspierającego dzikie pszczoły samotnice. W Parku Rżąka, Parku Zaczarowanej Dorożki oraz w rejonie ulicy Rybnej powstały pierwsze kopczyki pszczele – niewielkie, odpowiednio przygotowane konstrukcje, które mają umożliwić owadom zakładanie gniazd w warunkach miejskich.
To rozwiązanie skierowane jest do rodzimych gatunków dzikich zapylaczy, które – choć nie produkują miodu i nie żyją w ulach – odgrywają niezwykle ważną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów oraz zapylaniu roślin.
Pomysł studentów, który wyszedł poza uczelnię
Projekt „Ochrona dzikich pszczół na terenach miejskich” przygotowali Gabriela Jankowska i Jakub Pietrzyk – studenci drugiego roku leśnictwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, działający w Sekcji Bioróżnorodności Leśnej Koła Naukowego Leśników.
Ich koncepcja zdobyła drugie miejsce w konkursie „KRAKÓW♥EKO – Zielone Granty”, organizowanym przez Wydział ds. Przedsiębiorczości i Innowacji Urzędu Miasta Krakowa. Dzięki współpracy miasta, środowiska akademickiego oraz Zarządu Zieleni Miejskiej projekt został wdrożony w przestrzeni publicznej, zamiast pozostać jedynie konkursową propozycją.
Nie tylko schronienie, ale cały ekosystem
Twórcy projektu podkreślają, że samo miejsce do gniazdowania nie wystarczy. Dlatego w Parku Rżąka kopczykom towarzyszy również łąka kwietna z rodzimymi gatunkami roślin, zapewniająca owadom naturalną bazę pokarmową.
Takie połączenie ma stworzyć pełne mikrosiedlisko odpowiadające potrzebom dzikich zapylaczy oraz zwiększyć szanse na ich skuteczną ochronę w zurbanizowanym środowisku.
Mieszkańcy również mogą zostać naukowcami
Integralnym elementem przedsięwzięcia są obserwacje prowadzone z udziałem mieszkańców. Studenci zachęcają krakowian do fotografowania dzikich pszczół podczas spacerów i przesyłania zdjęć za pomocą aplikacji iNaturalist.
Pozyskane w ten sposób dane mają pomóc w określeniu występowania poszczególnych gatunków, okresów ich aktywności oraz zmian zachodzących w miejskim środowisku. To przykład tzw. nauki obywatelskiej, w której mieszkańcy aktywnie uczestniczą w badaniach naukowych.
Pilotaż zdecyduje o przyszłości projektu
Pierwsze miesiące funkcjonowania kopczyków będą dokładnie monitorowane przez specjalistów oraz autorów projektu. Analizie poddane zostanie zainteresowanie nowych siedlisk przez dzikie pszczoły oraz ich wpływ na lokalną bioróżnorodność.
Jeżeli pilotaż zakończy się sukcesem, niewykluczone, że podobne mikrosiedliska pojawią się w kolejnych parkach i terenach zielonych Krakowa. Inicjatywa może stać się jednym z elementów długofalowej strategii wzmacniania odporności miejskich ekosystemów oraz ochrony rodzimych gatunków zapylaczy.
Grzegorz Górski
(fot. ZZM)



