Mija miesiąc od referendum, w wyniku którego mieszkańcy Krakowa odwołali prezydenta miasta oraz Radę Miasta. Nadal jednak nie została ogłoszona data przedterminowych wyborów samorządowych. Coraz więcej pytań o przyczyny tej sytuacji zadają nie tylko mieszkańcy, ale również politycy przygotowujący się do walki o urząd prezydenta Krakowa.
Jednym z nich jest Łukasz Gibała, uznawany za jednego z głównych pretendentów do objęcia stanowiska prezydenta miasta. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na brak decyzji dotyczącej terminu wyborów i skrytykował przedłużającą się procedurę.
– Coraz więcej z Was pyta mnie: co z wyborami? Dlaczego nie ma jeszcze daty? – napisał Gibała, podkreślając, że Kraków stoi obecnie przed wieloma wyzwaniami wymagającymi szybkich decyzji władz wybranych przez mieszkańców. Wśród najważniejszych problemów wymienił rosnące zadłużenie miasta, trudną sytuację komunikacji miejskiej, nieskoordynowane remonty, chaos przestrzenny, korki oraz – jego zdaniem – niegospodarne wydawanie publicznych pieniędzy.
Krytyka przedłużającej się procedury
Zdaniem Gibały miastem powinien kierować prezydent posiadający silny mandat społeczny, wyłoniony w wyborach. Polityk uważa, że obecna sytuacja, w której obowiązki prezydenta wykonuje komisarz wyznaczony przez administrację rządową, nie powinna trwać dłużej, niż jest to konieczne.
We wpisie odniósł się również do protestu wyborczego, który – zgodnie z obowiązującymi przepisami – wstrzymuje możliwość zarządzenia przedterminowych wyborów do czasu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego. Gibała wskazuje, że protest został oddalony przez sąd pierwszej instancji, jednak postępowanie nie zostało jeszcze prawomocnie zakończone.
Pytania o termin wyborów
Polityk formułuje także pytania dotyczące przyczyn przedłużającej się procedury i motywów osób zaangażowanych w postępowanie. Jednocześnie zaznacza, że nie przesądza odpowiedzi, pozostawiając ich ocenę opinii publicznej.
Na zakończenie wpisu podkreśla, że każdy kolejny dzień zwłoki oznacza – w jego ocenie – odsuwanie w czasie momentu, w którym mieszkańcy Krakowa będą mogli ponownie zdecydować o tym, kto będzie zarządzał miastem przez najbliższe lata. Zdaniem Gibały Kraków potrzebuje jak najszybszego wyłonienia nowych władz posiadających demokratyczny mandat do podejmowania decyzji.
Grzegorz Górski
(foto. fb Łukasz Gibała)



