Wisła Kraków po czterech latach wróciła do Ekstraklasy i na inaugurację pokonała GKS Katowice 2:1. Po meczu zadowolony był prezes klubu Jarosław Królewski, który nie wyklucza, że jeszcze w tym oknie transferowym wzmocni drużynę.
– Jestem zadowolony, ale to dopiero początek sezonu. Podejdźmy do tego bardzo spokojnie. Myślę, że to był intensywny mecz. Momentami dominowaliśmy, więc jesteśmy zadowoleni. Natomiast to jest dopiero rozgrzewka, więc pracujemy dalej – analizował na gorąco Królewski.
– Mogliśmy zdobyć w pierwszej połowie bramki, ale też mogliśmy stracić. Zespół jednak pokazał, że jest w stanie mocno dominować. Na początku byliśmy trochę zestresowani i widać było niepewność. Z każdą minutą graliśmy jednak coraz lepiej – dodał prezes Wisły.
Nie można wykluczyć, że w kolejnych spotkaniach Wisła Kraków będzie jeszcze mocniejsza. Królewski zapowiada bowiem, że klub stać jeszcze na dwa transfery, choć na pewno nie będą one przeprowadzane na siłę.
– Zobaczymy, czy zrobimy te transfery. Nasz zespół już ciekawie wygląda, a jego konfiguracja jest dla nas ważniejsza niż ściągnięcie zawodników, którzy mogliby to zaburzyć – podkreśla Królewski.
Kolejne spotkanie Wisła zagra w sobotę, gdy na wyjeździe zmierzy się z Wisłą Płock.



