Zapadł prawomocny wyrok wobec oprawcy króliczka Marcysia! – informuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. 21-letni mężczyzna został skazany na pięć miesięcy więzienia. Ma też zasądzony zakaz posiadania zwierząt przez 15 lat oraz obowiązek zapłacenia 10 tys. złotych nawiązki na rzecz KTOZ.
Kilka miesięcy temu tragedia królika Marcysia budziła emocje nie tylko w Krakowie. 11 lutego mały króliczek został skatowanego tak, że trudno było uwierzyć, iż w ogóle przeżyje. Zwierzę zostało znalezione pod krzakiem w Ogrodzie Kasztanowym w Krakowie i natychmiast trafiło do lecznicy. Opiekunowie z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami nadali mu imię Marcyś.
Królik był połamany, poraniony, jakby ktoś próbował odebrać mu nie tylko zdrowie, ale i sens istnienia. Liczne rany cięte, połamane kości, obcięte uszy – obraz, który zostaje w głowie na długo. Mimo starań, nie udało się uratować wszystkich łapek.
Gdy KTOZ nagłośnił sprawę, wydarzyło się coś, co w świecie przepełnionym złymi wiadomościami wciąż potrafi zaskoczyć: fala empatii. Do organizacji zaczęły napływać dary – także dla innych zwierząt, które czekają na szansę. Pojawił się również anonimowy darczyńca, który wyznaczył nagrodę 10 tys. zł za wskazanie sprawcy. Kwota wzrosła później do 13 500 zł. Ta suma stała się nie tylko realnym wsparciem, ale też jasnym sygnałem: krzywda zwierząt nie może przechodzić bez echa.
Dwa tygodnie po zdarzeniu policja zatrzymała 21-latka podejrzanego o okaleczenie królika. Mężczyzna przyznał się do winy. Za znęcanie się nad zwierzęciem groziła mu kara do 3 lat więzienia. Ostatnie sąd orzekł karę pozbawienia wolności na 5 miesięcy, zakaz posiadania zwierząt przez 15 lat. przepadek zwierzęcia i nawiązkę na KTOZ w wysokości 10 tysięcy złotych. Ten wyrok właśnie się uprawomocnił.
Tydzień po dramatycznym zdarzeniu Marcyś wyruszył do nowego domu. Czekała tam pani Kasia – człowiek, który nie „wziął królika”, tylko podarował mu bezpieczny świat. Pani Kasia prowadzi facebookowy profil „Nowe życie Marcysia”, gdzie pokazywała codzienność króliczka: gojące się rany, kolejne drobne postępy, chwile czułości. Ostatni wpis dotyczy uprawomocnienia się wyroku na oprawcę Marcysia.



