To może byłby scenariusz na komedię kryminalną, ale osobom, które to przeżyły do śmiechu raczej nie było. W centrum Krakowa złodziej włamał się do dwóch mieszkań, w jednym z nim, w sypialni, zasnął. Tak zastali go wynajmujący mieszkanie, powiadomili policję, a ta wybudziła złodzieja – śpiocha. Przez najbliższe dwa miesiące będzie spał w areszcie.
To była nietypowa interwencja policji… W minioną niedzielę, 9 lipca 2026 roku, około godziny 22, policjanci z Komisariatu Policji I oraz Komisariatu Policji V w Krakowie udali się do jednej z kamienic w centrum miasta. Zgłoszenie dotyczyło włamania i kradzieży. Kiedy mundurowi pojawili się na miejscu, usłyszeli od zgłaszającego interwencje, że kiedy wrócił do wynajmowanego lokalu spostrzegł, że na korytarzu znajdowały się rozrzucone rzeczy. A kiedy wszedł do wynajmowanego mieszkania, zauważył, że i tam również były porozrzucane jego rzeczy, zaś w sypialni znajdował się… śpiący, obcy mężczyzna.
Funkcjonariusze weszli do mieszkania, w którym miał przebywać nieproszony gość. Po wejściu do sypialni mundurowi wylegitymowali śpiącego w łóżku 36-latka. Wybudzony mężczyzna nie umiał w racjonalny sposób wytłumaczyć celu swojej obecności w tym miejscu. W trakcie interwencji na miejsce przybyły osoby wynajmujące sąsiednie mieszkanie, które powiedziały, że tam również doszło do włamania oraz kradzieży należących do nich przedmiotów. Dodatkowo w obydwu lokalach uszkodzone zostały futryny okien.
Jak się okazało mężczyzna z jednego z mieszkań ukradł m.in. sprzęt elektroniczny, odzież, biżuterię, karty bankowe oraz dokumenty. W sumie wartość skradzionych przedmiotów wyceniona została na ponad 10 tysięcy złotych. Z drugiego lokalu mężczyzna nie zdążył nic ukraść, gdyż… postanowił się tam przespać. Lokal opuścił już w obecności policjantów.
Dodatkowo policjanci znaleźli przy 36-latku woreczki foliowe z białą, zbryloną substancją. Badanie przeprowadzone za pomocą testera narkotykowego wykazało, że był to mefedron. 36-latek został zatrzymany, a skradzione przedmioty zostały odzyskane.
Mężczyzna jeszcze tego samego dnia trafił do policyjnego aresztu. Zostały mu przedstawione zarzuty kradzieży z włamaniem, usiłowania kradzieży z włamaniem, kradzieży karty bankomatowej, kradzieży cudzego dokumentu oraz ukrycia cudzego dokumentu. Dodatkowo odpowie on również za posiadanie substancji psychotropowej.
Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Zachód w Krakowie zastosował wobec 36-latka tymczasowy areszt na okres 2 miesięcy. Za przewinienia, których dopuścił się mężczyzna grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na fakt, że działał on w warunkach recydywy, kara ta może być wyższa.



