Klub „Kraków dla Mieszkańców” zawiadomi prokuraturę w sprawie prac nad planem ogólnym i strategią rozwoju Miasta Krakowa. Zdaniem radnych Michała Starobrata, Łukasza Maślony i Rafała Zawiślaka sposób przygotowania dokumentów budzi poważne wątpliwości.
Zarzuty dotyczące prac nad dokumentami
W czwartek, 30 lipca 2026 roku, radny Łukasz Maślona podczas konferencji prasowej powiedział, że powodem złożenia zawiadomienia są wątpliwości dotyczące sposobu wprowadzania zmian do dokumentów. Jak mówił, radni nie wiedzą, na jakim etapie i w jakim trybie miały być one dokonywane.
– Od dawna zastanawiamy się, dlaczego obecne władze miasta nie mogą działać w sposób transparentny, przejrzysty i jawny, tylko niektóre decyzje zapadają zakulisowo. Tak dzieje się również w przypadku najważniejszych dokumentów planistycznych w tym mieście, czyli planu ogólnego i strategii miasta Krakowa – mówił radny Maślona.
Podkreślał także, że według przekazywanych im informacji w dokumentach miały zostać wprowadzone zmiany, których sposób procedowania nie jest jasny. – Do dnia dzisiejszego nikt z nas nie widział ostatecznej wersji albo nawet w pełni roboczej wersji planu ogólnego i strategii miasta Krakowa. Te informacje napływają do nas od wielu osób, że dokonywane były zmiany w trybie nieprzewidzianym w żadnej procedurze. Docierają informacje, że w tych nieformalnych czasami spotkaniach biorą udział radni Koalicji Obywatelskiej – twierdził Łukasz Maślona.
Zmiany miałyby dotyczyć m.in. terenów dawnej Plazy, MiastoProjektu, Rybitw oraz okolic ul. Zielińskiego. Radny „Krakowa dla Mieszkańców” przekonywał, że w tych przypadkach zwiększano możliwości zabudowy, co – jego zdaniem – działa na korzyść inwestorów, a nie mieszkańców.
„Autorzy odżegnują się od obecnej wersji dokumentu”
Kolejne zastrzeżenia radnych dotyczą Strategii Rozwoju Krakowa. Łukasz Maślona przekonywał, że obecna wersja dokumentu różni się od założeń przygotowanych przez jego autorów.
– To, co jest najbardziej ciekawe, to fakt, że od tego, co jest zapisane w obecnej wersji strategii, odżegnują się autorzy tego dokumentu. Stwierdzili, że dokument, który obecnie jest procedowany, tak bardzo odbiega od tego, co przygotowywali w swoich pierwotnych propozycjach, że poprosili o wykreślenie swoich imion i nazwisk jako autorów tego dokumentu – mówił radny Maślona.
Mieszkańcy czekali na rozwiązanie problemu odorów
Radny Rafał Zawiślak odniósł się także do sytuacji mieszkańców Rybitw, Złocienia i Płaszowa, którzy od lat zwracają uwagę na problem uciążliwych zapachów w tej części miasta. Jak mówił, byli przekonywani, że rozwiązaniem ma być przygotowany dla tego obszaru masterplan, którego założenia miały później zostać uwzględnione w planie ogólnym Krakowa. – Wielu mieszkańców Złocienia czy Płaszowa liczyło na to, że faktycznie nastąpi jakaś zmiana, że w końcu odetchną świeżym powietrzem, że te firmy odorowe będą relokowane – stwierdził.
– To jest dokument, który został de facto nieskończony i nie pokazany opinii publicznej. A obietnice były składane tego typu, że te zapisy będą przepisane do planu ogólnego – podsumował radny Zawiślak.
Przerwane prace nad planem ogólnym
Do przebiegu prac nad planem ogólnym odniósł się radny Michał Starobrat. Jak mówił, klub Kraków dla Mieszkańców przystępował do rozmów z nadzieją na współpracę i bez wcześniejszych zastrzeżeń. Radny Starobrat przypomniał, że po referendum komisarz Stanisław Kracik miał zaprosić radnych do udziału w zespole pracującym nad przygotowaniem planu ogólnego Krakowa.
– Przystąpiliśmy do tych prac z bardzo dużą nadzieją i z czystą kartą, bez żadnych obiekcji. Niestety już na pierwszym spotkaniu dostaliśmy informację, że wersja planu ogólnego w całości nie zostanie nam przedstawiona – mówił radny Starobrat. Przekonywał, że brak pełnego dostępu do dokumentu utrudniał pracę nad jego zapisami. – Ciężko jest pracować nad dokumentem, którego nie mamy de facto przed sobą. Nie możemy zapoznać się z całą zawartością, czyli nie możemy wyłapać całego kontekstu – tłumaczył.
Michał Starobrat dodał, że mimo tych zastrzeżeń radni zdecydowali się uczestniczyć w pracach. Jak przekazał, po omówieniu zgłaszanych przez stronę miejską problemów kolejnym etapem miała być analiza poszczególnych dzielnic. – W momencie, kiedy miał nam zostać przekazany plan w całości, bo już rozmawialiśmy na temat konkretnie wszystkich dzielnic, całego miasta Krakowa, nagle prace zostały przerwane. To zostało przerwane mniej więcej trzy tygodnie temu i do dnia dzisiejszego jest cisza – twierdził radny.
Radni zapowiedzieli, że złożone zawiadomienie ma wyjaśnić, czy przy pracach nad planem ogólnym i strategią miasta doszło do naruszenia obowiązujących procedur.



