Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 3 sierpnia 2026
Czytanie ~3 min
Miasto · 3 sierpnia 2026 · 3 min czytania

Sąd umorzył postępowanie wobec Łukasza Wantucha. „Po pięciu latach kończy się afera Gramy Systemem”

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 03.08.2026 Lokalizacja: Kraków

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy umorzył postępowanie karne przeciwko Łukaszowi Wantuchowi dotyczące projektu „Gramy Systemem”. Jak wynika z postanowienia z 24 lipca 2026 roku, zarzucane mu zachowanie nie zawierało znamion czynu zabronionego. Były krakowski radny nie ukrywa satysfakcji, ale podkreśla, że trwająca pięć lat sprawa poważnie odbiła się na jego życiu, reputacji i działalności publicznej.

Na obecnym etapie jest to rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji, które może zostać zaskarżone. Nie jest to również formalnie wyrok uniewinniający, lecz postanowienie o umorzeniu postępowania z powodu stwierdzenia, że zarzucany czyn nie stanowił przestępstwa.

Postępowanie dotyczyło działalności prowadzonej od 3 października 2021 roku do 12 stycznia 2023 roku. Według zarzutów Wantuch, działając jako członek zarządu i prezes spółki związanej z projektem „Gramy Systemem”, miał za pośrednictwem stron internetowych organizować wspólne uczestnictwo w grach liczbowych Totalizatora Sportowego.

Sąd pierwszej instancji uznał jednak, że opisane działanie nie stanowiło czynu zabronionego.

Sąd: zarzucany czyn nie był czynem zabronionym

W postanowieniu Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy wskazał, że czyn zarzucony Łukaszowi Wantuchowi nie wyczerpywał znamion przestępstw określonych w Kodeksie karnym skarbowym ani żadnego innego czynu zabronionego.

– „Czyn zarzucony oskarżonemu nie wyczerpuje znamion czynów zabronionych określonych w art. 107 § 3 k.k.s., art. 110 k.k.s., ani też żadnego innego, co po myśli art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. skutkuje umorzeniem niniejszego postępowania” – przytacza fragment uzasadnienia Łukasz Wantuch.

Podstawą decyzji był art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego. Przepis ten przewiduje umorzenie postępowania między innymi w sytuacji, gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Kosztami procesu sąd obciążył Skarb Państwa.

„Żaden przepis nie zakazuje zbywania losów”

Z relacji Wantucha i przytoczonych przez niego fragmentów uzasadnienia wynika, że sąd odniósł się również do samego modelu działania projektu, polegającego na wspólnym kupowaniu losów i uczestniczeniu w grach liczbowych.

– „Żaden przepis ustawy nie zakazuje zbywania losów, czy też pośrednictwa w ich sprzedaży lub odsprzedaży” – cytuje były radny.

Sąd miał także zwrócić uwagę na działania podejmowane przez Wantucha przed rozpoczęciem przedsięwzięcia. Jak wynika z przytoczonego fragmentu uzasadnienia, zapoznał się on z przepisami dotyczącymi pośredniczenia w grach hazardowych, a także skierował pytanie do Ministerstwa Finansów.

– „Oskarżony dopełnił wszelkich czynności mających upewnić go w przekonaniu co do legalności jego działań. W szczególności zapoznał się on z obowiązującymi przepisami dotyczącymi pośredniczenia w grach hazardowych” – przytacza Wantuch.

Według dalszej części cytowanego uzasadnienia odpowiedź ministerstwa była lakoniczna, ale mogła zostać zrozumiana jako potwierdzenie, że planowana działalność była legalna.

Wantuch: sprawa zniszczyła mój wizerunek

Łukasz Wantuch opublikował emocjonalny komentarz po otrzymaniu sądowego postanowienia. Jak przyznał, podczas lektury dokumentu miał łzy w oczach. Radości z rozstrzygnięcia towarzyszy jednak – jak podkreśla – poczucie krzywdy związane z konsekwencjami ciągnącej się przez pięć lat sprawy.

– Po pięciu latach wyzywania mnie od „oszustów”, gnojenia i hejtu sąd uznał, że mam rację. Wspólne kupowanie losów Lotto nie jest żadnym przestępstwem – napisał były radny.

Wantuch przekonuje, że postępowanie miało istotny wpływ na jego publiczny wizerunek i karierę polityczną.

– Nikt nie zwróci nerwów, czasu czy mandatu radnego miasta, a ta sprawa ogromnie zniszczyła mój wizerunek. Z jednej strony czuję ogromną radość, ale z drugiej gorycz – podkreślił.

Jego zdaniem postanowienie zamyka sprawę projektu „Gramy Systemem”.

– Dziś kończy się wielka afera o nazwie „Gramy Systemem” – podsumował Łukasz Wantuch.

Ostateczne zakończenie sprawy będzie jednak można stwierdzić dopiero po potwierdzeniu, że postanowienie stało się prawomocne albo że nie zostało skutecznie zaskarżone. 

Grzegorz  Górski 

Reklama