Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 30 września 2026
Czytanie ~3 min
Tematy debata Gibała Piątkowska, debata przezd drugą turą, serii debat nie będzie
Miasto · 30 września 2026 · 3 min czytania

Wybory prezydenta Krakowa. Przed drugą turą tylko jedna debata Gibała – Piątkowska

Autor: Grzegorz Skowron

Będzie tylko jedna debata Moniki Piątkowskiej i Łukasza Gibały przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa. Za to z udziałem wszystkich zainteresowanych telewizji informacyjnych. O takim rozwiązaniu poinformował sztab wyborczy Łukasza Gibały. Wcześniej Monika Piątkowska proponowała serię debat. Teraz Łukasz Gibała jako miejsce debaty wskazuje Rynek Główny.

„Naszym sztabom nie udało się niestety uzgodnić kwestii uczestnictwa w debatach przed drugą turą wyborów. Ograniczony czas uniemożliwiał nam udział we wszystkich, które chciały zorganizować media. Doszliśmy więc do porozumienia, że weźmiemy udział w jednej debacie telewizyjnej” – czytamy w oświadczeniu sztabu Łukasza Gibały.

Serii debat nie będzie

„Zależało nam na tym, żeby mogły wziąć w niej udział wszystkie posiadające koncesję na nadawanie w Polsce telewizje informacyjne. Każda z nich ma swoich zwolenników i każdy z nich ma prawo taką debatę obejrzeć. Wszyscy są mieszkańcami Krakowa i nikogo nie wolno dyskryminować ze względu na jego poglądy. Dlatego debata wszystkich telewizji jest najbardziej sprawiedliwą i uczciwą jej formą” – tłumaczą sztabowcy kandydata na prezydenta Krakowa.

Tuż po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów Monika Piątkowska zaproponowała serię debat przed drugą turą. – Powinniśmy pokazać mieszkańcom miasta, jakie mamy propozycje. W czym się zgadzamy, w czym się nie zgadzamy – przekonywała kandydatka na prezydenta Krakowa. Zapowiadała, że terminy i miejsca debat zostaną ustalone ze sztabem kontrkandydata. Teraz okazuje się, że serii debat nie będzie, może się odbyć co najwyżej jedna.

Debata na Rynku Głównym?

Kilka godzin po pierwszym oświadczeniu sztabu Łukasz Gibała przekazał kolejną propozycję dotyczącą debaty przed drugą turą. Jako miejsce wskazał Rynek Główny, termin – 8 października 2026 o godz. 18, realizacja – Telewizja Polska, ale z bezpłatnym udostępnieniem sygnału wszystkich zainteresowanym mediom. Podczas debaty pytania zadają sobie wyłącznie uczestnicy. Moderator zajmuje się pilnowaniem czasu. Liczba pytań, liczba bloków tematycznych – do ustalenia. Uczestnicy odpowiadają na stojąco. Nie mają ze sobą gadżetów, notatek, nie korzystają z telefonów komórkowych.

Propozycja pojawiła się na Facebooku Łukasza Gibały. „W związku z tym, że mamy problem z nawiązaniem kontaktu ze sztabem Moniki Piątkowskiej, tą drogą przedstawiamy naszą propozycję dotyczącą debaty przed drugą turą wyborów w Krakowie. Jeżeli sztab Moniki Piątkowskiej byłby zainteresowany taką formą debaty, razem wystąpilibyśmy do TVP z prośbą o jej realizację. TVP, w swojej historii, wielokrotnie produkowało tego rodzaju wydarzenia, udostępniając sygnał innym mediom. Formuła debaty i brak aktywnego moderatora od razu przecina jakiekolwiek dyskusje na temat stronniczości medium. Wolimy, żeby wyborcy zajmowali się merytoryczną stroną debaty niż dyskusją, kogo mógłby forować prowadzący” – czytamy we wpisie Łukasza Gibały.

Tak dla debaty, ale z pytaniami dziennikarzy

Na ten wpis odpowiedziała Monika Piątkowska. Oto treść jej wpisu…

„Panie radny Gibała,
Ja zawsze chętnie porozmawiam z Panem o przyszłości Krakowa i o naszych pomysłach na to miasto.
I zgadzam się z Panem w jednej ważnej sprawie: mieszkańcy powinni mieć możliwość usłyszenia naszych propozycji, zadania nam pytań i porównania naszych odpowiedzi. Żadne medium nie powinno być przy tym pomijane ze względu na swoją redakcję czy odbiorców.
Dlatego proponuję Panu otwartą debatę przed mieszkańcami Krakowa.
Czwartek, 8 października, godzina 18:00. Kraków.
Zaprośmy wszystkie zainteresowane redakcje. Każde medium, które zgłosi chęć udziału, będzie mogło zadać nam obojgu po jednym pytaniu. Te same warunki, ten sam czas na odpowiedź.
Porozmawiajmy o finansach Krakowa, transporcie, mieszkaniach, bezpieczeństwie, inwestycjach i o tym, co każde z nas rzeczywiście chce zrobić przez najbliższe dwa lata.
Jasno i transparentnie. Bezpośrednio przed mieszkańcami.
Jedno miasto. Jeden wieczór. Jedna otwarta debata.
Panie radny, zapraszam.”
 
I zareagował Łuksza Gibała, komentując ten wpis: „Pani Moniko, dziennikarze pytania zadają nam codziennie, nawet po kilkadziesiąt, zaproponowana przez Panią formuła, byłaby tylko powtórzeniem tego, co robimy od tygodni. Propozycja mojego sztabu, żeby rozmowa odbyła się bez pośredników, w moim mniemaniu daje większe szanse wyborcom, by wyrobili sobie zdanie na nasz temat.”
Reklama