Bramkarz Wisły Kraków, Kais Al-Ani został powołany do seniorskiej reprezentacji Iraku na mecze el. Mistrzostw Świata. Mimo trudności właśnie odebrał paszport.
– Nigdy nic nie wiadomo. Dostałem powołanie, byłem na zgrupowaniu, no ale nie zagrałem jeszcze oficjalnego meczu. Jeszcze wszystko może się obrócić o 180 stopni. Tylko do tego potrzebna jest chęć trenerów polskiej kadry – mówił jeszcze niedawno w wywiadzie dla Piłkarskiej Prawdy.
Teraz wszystko zdaje się prostsze. Niechciany w Wiśle Kraków Al-Ani dostał drugie powołanie do seniorskiej kadry Iraku. Młody piłkarz będzie do dyspozycji trenera Radhia Shenaishila podczas zgrupowania trwającego od 11 do 29 marca. W tym czasie drużyna Al-Aniego zmierzy się z Australią (23.03) i Arabią Saudyjską (28.03). Oba spotkania należą do cyklu eliminacji przed Mistrzostwami Świata 2018.
Jeśli urodzony w Nowym Targu bramkarz zadebiutuje w reprezentacji Iraku, skreśli tym samy sobie ewentualną drogą do gry z orzełkiem na piersi. – Być może za kilka lat by mi się udało przebić do polskiej kadry, ale to na razie tylko takie gdybanie. Mogę pracować i czekać. Tylko wtedy będę żałował, że nie przyjąłem tego powołania do Iraku – mówi Al-Ani.
Kais już wcześniej mógł dostać kolejne powołanie, ale na przeszkodzie stała papierologia. Dziś około godziny 13 oficjalnie otrzymał paszport Iraku. Ten fakt ucieszył nie tylko samego zainteresowanego, ale także kibiców z Bliskiego Wschodu. – Cieszymy się, że to jesteś! Powodzenia!- piszą iraccy fani.
Al.-Ani już wcześniej mógł rozegrać mecz dla reprezentacji Iraku, ale na przeszkodzie stała zawiła procedura paszportowa. – To była dziwna sytuacja. Nie miałem paszportu i nie wiedziałem, kiedy go otrzymam. Doszło do takiej sytuacji, że jeden z dyrektorów reprezentacji kazał mi wysłać powołanie. Ktoś tego powołania nie wysłał, potem on przyjechał na kadrę, no i był wściekły, że mnie nie ma – tłumaczy piłkarz
Bramkarz aktualnie gra dla Podhala Nowy Targ, gdzie jest wypożyczony z Wisły Kraków, do ‚Białej Gwiazdy’ jednak wracać nie zamierza. -Wypełnimy kontrakt z tym wypożyczeniem -tłumaczy manager Al-Aniego, Michał Mołdoch. -Wisła mogła w zimie skrócić wypożyczenie, ale z tego nie skorzystała – dodaje.
(kj)
fot. Facebook
Zobacz także:
Krakowski kierowca bez rąk gwiazdą Top Gear. „To niemożliwe!” [WIDEO]

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.