Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 3 czerwca 2020
Czytanie ~2 min
Tematy zmiany na ulicach, zmiany w komunikacji, ztp
Miasto · 3 czerwca 2020 · 2 min czytania

Konfederacja: „Wzywamy urzędników do zaprzestania tego komunikacyjnego szaleństwa”

Autor: Grzegorz Górski

– Wzywamy urzędników do zaprzestania tego komunikacyjnego szaleństwa i krótkiej refleksji nad tym, co zrobili. Te wszystkie zmiany odbiją się na każdym kierowcy, który pojedzie po zakupy, będzie dostarczał towar do lokalnych sklepów, punktów usługowych lub gastronomicznych aż po kierowcę karetki czy wozu strażackiego – grzmi Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. 

Konfederacja ma zamiar wystąpić do Rady Miasta Krakowa i urzędników o cofnięcie zmian na krakowskich drogach. Według działaczy decyzje Zarządu Transportu Publicznego są szkodliwe dla wszystkich kierowców. 

– Nie trzeba być geniuszem fizyki, by stwierdzić, że jeśli zwężamy ulicę dwupasmową do jednopasmowej to od razu powstanie zjawisko wąskiego gardła, zaczną się tworzyć korki, ludzie będą się denerwować być sfrustrowani, a co najgorsze auta stojące w korkach będą powodowały smog – komentuje Bocheńczak.

Członkowie Konfederacji nie rozumieją, dlaczego wprowadzono zmiany na krakowskich drogach. Twierdzą, że są one absurdalne i szkodzą każdemu mieszkańcowi, a w tym przedsiębiorcom. 

„Decyzje były zbyt pochopne”

– Nie ganię urzędników za to, że robią ścieżki rowerowe, chodniki czy parkingi. Te miejsca są potrzebne, ale nie róbmy tego na litość boską kosztem kierowców. Mam wrażenie, że decyzje były zbyt pochopne. Nie skonsultowano ich ze stroną społeczną. Nie zapytano o zdanie radnych miejskich, ani nawet radnych dzielnicowych – stwierdza Bartosz Bocheńczak. 

– Drogi wjazdowe do Krakowa są albo w wiecznej przebudowie, albo w opłakanym stanie. Świetnym przykładem jest chociażby ulica Igołomska, która jest w przebudowie od wielu lat i nie widać końca tego remontu, podobnie w przypadku zrujnowanej ul. Kocmyrzowskiej. Widać tu brak jakiejkolwiek komunikacji czy współpracy z władzami miejskimi, powiatowymi czy wojewódzkimi – opowiada Paweł Dziurzyński, przedsiębiorca. 

Ponadto przedsiębiorca zwraca uwagę na podniesione ceny w Strefie Płatnego Parkowania oraz notoryczne zwężanie ulic. Według Dziurzyńskiego załatwienie spraw urzędowych w centrum przeciąga się w czasie i trwa bardzo długo przez wieczne korki. Karetki czy straż pożarna przez zmiany na drodze może mieć utrudniony przejazd. Przedsiębiorca twierdzi, że miasto powinno pomagać przedsiębiorcom, a nie „rzucać kłody pod nogi”. 

js

Reklama