Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 2 marca 2017
Czytanie ~2 min
Miasto · 2 marca 2017 · 2 min czytania

Aktywista-Oszołom alarmuje: ZIKiT odwołuje konsultacje. „Nie mogę ostatecznie wykpić”

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 02.03.2017 Lokalizacja: Kraków

Michał Łenczyński, pseudo aktywista zgubił na Facebook’u zapowiedź piątkowych konsultacji w sprawie „Mobilnego Krakowa”. Natychmiast wszczął alarm, przy okazji ujawniając swoje „argumenty” i motywacje, którymi kieruje się w walce z ZIKiT.

Tak zwyczajnie, po ludzku, przyznam Wam, że dziś absolutnie zgłupiałem. Nie mogę ostatecznie wykpić Latającego Cyrku Dyrektora, a bardzo bym chciał!” – napisał, a potem kontynuował:

„Nikt więc nie wie, czy hipnotyczne seanse Międzynarodowego Guru Inżynierii Miejskiej już się zakończyły, czy jeszcze trwają. Nie wiedzą tego ani ludzie, ani ziKIT.

A już tak bardzo ucieszyłem się z kolejnego seansu w Kinie Tęcza! Byłem w nim jako dziecko z moją klasą na „Koziołku Matołku”. Liczyłem na mocne deja vu!

Już pojutrze rzesza zahipnotyzowanych ludzi wpatrywałaby się w mapę Krakowa pomalowaną trzema kolorkami przez pięciolatka niczym w wahadło. Słuchałaby po raz kolejny tych samych zaklęć Guru wprowadzających publikę w hipnotyczny trans. Na końcu jak zwykle ludzie jednak zrozumieliby przekaz i obudzili się z błogiego snu, reagując tak jak zawsze.

Seans miał się odbyć w Kinie Tęcza, ale Cichociemni z ziKIT-u najwyraźniej dokonają zrzutu na Komandosów 29.”

Łenczyński twierdzi, że dotychczasowe konsultacje to zwycięstwo jego i jego ludzi. „A przecież my go już znokautowaliśmy. Przyznają to nawet jego ślepi wyznawcy i akolici.”

„Czy na spotkaniu będą więc pracownicy ziKIT? Hipnotyzer? Cichociemni? Koziołek Matołek? Kółko wzajemnej adoracji? Mój ukochany dyskotekowy konferansjer, z satysfakcją trzymający publiczne podłużny przedmiot przy cudzych ustach? Kto w końcu jest organizatorem? Gdzie odbędzie się seans? Czy ludzie doczekają się od ziKIT jakiegoś komentarza w tej sprawie?”

Na potwierdzenie swojej „merytorycznej” postawy wrzucił nawet mema.

 

To głównie dzięki niemu dotychczasowe konsultacje zamiast merytorycznej dyskusji przyniosły kłótnię, krzyki, buczenie i rzucanie obelgami. Urzędników nazywano kłamcami, a zwolenników zmian wyśmiewano i w niewybredny sposób zachęcano do emigracji.

W takiej atmosferze trudno było o prowadzenie dyskusji, o próbę znalezienia złotego środka. Obie strony okopały się na swoich pozycjach i tak trwały. Konsultacje zostały doprowadzone do tego, że nie ważne, kto co mówi, ważne kto głośniej krzyczy.

Według części uczestników konsultacji, przed każdymi spotkaniem Łenczyński rozsadzał swoich ludzi po sali w taki sposób, by zdołali zagłuszać zwolenników projektu.

W czwartek rano ZIKiT wyjaśnił tajemnicę „znikających” konsultacji. Spotkanie, dotyczące przede wszystkim dzielnicy Dębniki, odbędzie się nie przy ul. Praskiej, a przy ul. Komandosów 29 (ZIKiT twierdzi, że to decyzja rady dzielnicy). Pora bez zmian – piątek, godz. 18:00.

(wm)

fot. ZIKiT

Reklama