Arcybiskup Jędraszewski skrytykował protesty pod kurią. Internauci przypominają, jak zwolnił z pracy samotne matki

Marek Jędraszewski / fot. Tomasz Cichocki

– Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów – tak metropolita krakowski, abp marek Jędraszewski ocenia protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrzy przepisy antyaborcyjne. W reakcji na to internauci przypominają, że rok temu zwolnił z biura prasowego kurii kobiety samotnie wychowujące adoptowane dzieci.

Niedzielny protest po kurią metropolitalną na ul. Franciszkańskiej w Krakowie zgromadził kilka tysięcy ludzi. Manifestujący wykrzykiwali wulgaryzmy, m.in. pod adresem abpa Marka Jędraszewskiego.

– Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów – tak ten protest ocenia metropolita krakowski. I zauważa, że uczestnicy manifestacji zniszczyli plenerową wystawy z okazji 100-lecia urodzin Jana Pawła II. Plansze przypominające ważne wydarzenia z życia papieża Polaka stały na Plantach w sąsiedztwie kurii.

Metropolita oburza się zwłaszcza na zniszczenie dwóch zdjęć. Według niego, na fotografii przedstawiającej modlącego się Jana Pawła II umieszczono znak, „jakim posługiwali się esesmani” (chodzi o znak Strajku Kobiet). Ma żal także do umieszczenia napisu „piekło kobiet” na zdjęciu Emilii Wojtyły trzymającej na rękach przyszłego papieża. – Boże, gdyby pani Emilia nie chciała urodzić dziecka, a jej ciąża była zagrożona, nie mielibyśmy kogoś tak wielkiego, najwspanialszego z rodu Polaków w całych naszych dziejach, nie mówiąc o dziejach świata i Kościoła – przypomina abp Marek Jędraszewski.

Na takie stanowisko metropolity krakowskiego zareagowali internauci. Wielu z nich przypomina zdarzenia sprzed ponad roku. We wrześniu 2019 roku abp Jędraszewski zwolnił trzy pracownice biura prasowego. W oficjalnym oświadczeniu jako powód podano, że kobiety nie mają mężów. Dwie z n ich samotne wychowywały adoptowane dzieci. Sprawa wywołała burzę, teraz internauci ją przypominają w kontekście protestów przeciwko wyrokowi TK.

(KK)

Zobacz także