Bała się zaszczepić. „Piszą o nas, że zabiliśmy. I to prawda”

Ta opowieść wywołuje wielkie emocje. Jedna z krakowianem opowiedziała reporterce „Wysokich obcasów”, które są dodatkiem do „Gazety Wyborczej”, swoją historię. Tragiczną historię swojej rodziny i jej sceptycznego podejścia do szczepień. Kobieta bała się przyjąć drugą dawką szczepionki na koronawirusa. I to od niej zaraził się wnuk. Dziecko zmarło. Babcia obwinia się za śmierć wnuka. – Piszą o nas, że zabiliśmy. I to prawda – powiedziała „Wysokim obcasom” zrozpaczona kobieta.

65-letnia emerytka z Krakowa przyjęła pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa. Na drugą się nie zdecydowała. Przeważyły obawy. W szkole, w której pracowała, zmarła nauczycielka. Rzekomo po zaszczepieniu, takie krążyły pogłoski. Syn zabronił jej widywania wnuków, dopóki drugi raz się nie zaszczepi. Kiedy jednak pojechał z żoną na pogrzeb bliskiej osoby, wnuki zostawili pod opieką babci. Kilka dni później babcia dowiedziała się, że ma koronawirusa. Po kolejnych kilku dniach potwierdzono koronawirusa u jej kilkuletniego wnuczka. Chłopiec urodził się jako wcześniak, miał kłopoty ze zdrowiem, często miał infekcje. Lekarzom nie udało się go uratować.

– Wieczorem syn przyjechał do mnie. Usiadł przy stole i płakał: nie dali mu się pożegnać z dzieckiem, bo przepisy; nawet z daleka go nie zobaczył – opowiada kobieta.

– Myślę o sobie źle; jest taka jedna myśl, takie jedno słowo w głowie, które nie może mi przejść przez gardło, ale w końcu je powiem, może wtedy mi ulży. Czytam w Internecie, oglądam w telewizorze – jest wielu takich jak ja. Piszą o nas, że zabiliśmy. I to prawda – mówi babcia zmarłego wnuka.

„Wysokie Obcasy” wstrząsającą opowieść zatytułowały: „Będę sama na wigilii. To moja kara”. Bała się szczepienia, zakaziła wnuka. Dziecko zmarło”. Tak się ona zaczyna: „Opowiem, co wiem od syna. Ola, jego żona, siedzi w salonie na podłodze, przed telewizorem. Ogląda bajki, jest taka stacja z bajkami, to ona patrzy w ekran. Kiwa się w przód i w tył. Syn wraca z pracy, podchodzi do żony i wyłącza telewizor. Starsza wnuczka bawi się w swoim pokoju. Nie ma obiadu, pranie w pralce brudne”.

Więcej – ’Będę sama na wigilii. To moja kara’. Bała się szczepienia, zakaziła wnuka. Dziecko zmarło (wysokieobcasy.pl).

(red)

Najnowsze

Co w Krakowie