Burza na temat nowej organizacji ruchu w Nowej Hucie. Radny musiał usuwać komentarze. Miasto tłumaczy

Zmiany w Nowej Hucie (fot. Facebook / Nowa Huta w telefonie)

Nowa organizacja ruchu w Nowej Hucie wywołuje mnóstwo skrajnych emocji. Także tam trwa walka magistratu o zmianę przyzwyczajeń komunikacyjnych krakowian. Ale początki są trudne.

Zmiany objęły swym zasięgiem m.in. ulicę Mikołajczyka i aleję Andersa. Na obu tych arteriach pojawiły się bus pasy. Oznacza to, że w godzinach szczytu kierowcy samochodów osobowych tłoczą się na jednym pasie tęsknie zerkając na przemykające obok autobusy. To prosty przekaz, ale zmiana przyzwyczajeń nie jest prosta. Wielu kierowców uważa, że samochód jest dla nich jedynym możliwym środkiem transportu. A w wielu przypadkach tak jest.

Dlatego nowa organizacja ruchu wzbudza tak duże emocje. Tematem zajął się radny Łukasz Sęk. Otworzył dyskusję na Facebooku, ale chyba nie spodziewał się takich sensacji. Wkrótce musiał zacząć usuwać obraźliwe komentarze.

″Szanowni Państwo, rozumiem zdenerwowanie czy złość, ale mimo wszystko proszę o zachowanie kultury wypowiedzi i nie wyzywanie nikogo. Takie komentarze będę usuwał bez ostrzeżenia″ – napisał we wtorek wieczorem.

″Panie radny o jakiej kulturze mówimy jak ktoś w i tak zakorkowanym Krakowie funduje nam jeszcze większe korki… Gdzie tracimy swój czas i pieniądze a ktoś tam wygodnie siedzi i się śmieje. Czy utrudnianie mieszkańcom życia można uznać za kulturalne zachowanie?″ – odpisał jeden z uczestników dyskusji. ″Panie radny. Jak długo mieszkam w Nowej Hucie. A mieszkam od zawsze. To jeszcze takiego kretynizmu komunikacyjnego nie widziałem. Jak bardzo trzeba mieć zryty beret aby coś takiego wymyślić″ – skomentował ktoś inny.

⚠️ Spływają do mnie dziesiątki wiadomości odnośnie nowej organizacji ruchu w Nowej Hucie m.in. na ul. Mikołajczyka i al….

Opublikowany przez Łukasza Sęka Radnego Miastę Krakowę Wtorek, 26 maja 2020

 

Do dyskusji włączył się także dziennikarz Radia Kraków, Marek Solecki. ″Pomyśleć że za komuny w latach 50tych wybudowano dwupasmówki ! A teraz za chwilę na jednym pasie zrobią parking, na drugim zrobią progi albo słupki. Niech miasto powie wprost że nie chce ruchu samochodowego, OK. Zakaz ruchu w granicach miasta dla wszystkich łącznie z karetkami, radiowozami, rowerami i elektrycznym lexusem z placu Wszystkich świętych. Żadnych wyjątków. Będzie na pewno bezpieczniej″ – napisał.

Radny uruchomił sondę, w której mieszkańcy mogą ocenić zmiany przeprowadzone na wspomnianych ulicach.

Zmiany szybko dały się we znaki. „Cała Huta stoi” – alarmują internauci.

W środę miasto postanowiło wreszcie szerzej wytłumaczyć powód zmian. – Aktualna kumulacja zmian jest zbiegiem okoliczności obecnej sytuacji epidemicznej i reakcją na zmiany w mobilności (tzw. Tarcza Mobilności) jak i wdrożeń organizacji ruchu, które były zaplanowane już dawno, a dopiero teraz są realizowane, gdyż okres zimowy utrudnia mocno wprowadzanie organizacji ruchu – tłumaczy Miejski Inżynier Ruchu Łukasz Gryga.

Skąd zmiany w Nowej Hucie? Zdaniem Grygi, przejścia dla pieszych na ulicach Meissnera, Mikołajczyka i Andersa były niebezpieczne.

– Większość przejść na tych odcinkach była poddana ww. audytowi BRD i przejścia otrzymały w zdecydowanej większości oceny od 0 do 2 w 5-stopniowej skali. Do tego na Andersa i Mikołajczyka doszło do wypadków ze skutkiem śmiertelnym, a na Andersa niewiele brakowało, aby było ich więcej – zwraca uwagę. – Te zmiany podyktowane były przede wszystkim poprawą BRD konieczną do wprowadzenia od zaraz (o szczegółach w poprzednim poście). Przy okazji uporządkowano organizację ruchu, wprowadzono pasy do relacji skrętnych i pasy postojowe w wolnych miejscach aby wykorzystać w maksymalnym stopniu jezdnię. W godzinach szczytu wprowadzono pas autobusowy dla komunikacji zbiorowej (zasadność potwierdzona analizą punktualności wykonaną przez ZTP) – na ulicy Meissnera i Andersa zmiany są jeszcze wprowadzane – dodaje.

ml

Zobacz także