Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 20 sierpnia 2026
Czytanie ~2 min
Tematy Gabriela Narutowicza, list, szpital
Miasto · 20 sierpnia 2026 · 2 min czytania

Byłem w Narutowiczu. Ludzie chyba myślą, że ten szpital już nie działa

Autor: Michał Lop Aktualizacja: 20.08.2026 Lokalizacja: Kraków

Miałem ostatnio okazję skorzystać z pomocy Szpitala im. Narutowicza i naprawdę byłem zaskoczony tym, co zobaczyłem. Ludzie jakby myśleli, że placówka jest w likwidacji i może dlatego zostałem zaopiekowany szybko i profesjonalnie – pisze w liście do KRKNews pan Rafał.

Mam wrażenie, że przez wszystkie informacje o problemach szpitala, zawieszonych oddziałach i planowanych zmianach ludzie zaczęli myśleć, że Narutowicz jest właściwie w likwidacji. Tymczasem pojechałem tam i zobaczyłem zupełnie inną sytuację.

Już na wstępie zdziwił mnie SOR. Spodziewałem się tłumów i wielogodzinnego czekania, a tymczasem kolejka była naprawdę mała. Zostałem przyjęty bardzo szybko, zdecydowanie szybciej, niż się spodziewałem.

Potem było jeszcze ciekawiej. Na oddziale nie było wrażenia przepełnienia. Wręcz przeciwnie – były wolne sale i miejsca dla pacjentów. Trafiłem do sali jednoosobowej, co w dzisiejszych realiach szpitalnych było dla mnie sporym zaskoczeniem. I właśnie wtedy pomyślałem: czy ludzie przypadkiem nie przestali tu przychodzić, bo uwierzyli, że szpital jest zamykany?

Oczywiście wiem, że wokół Narutowicza rzeczywiście sporo się dzieje. Były informacje o problemach finansowych, czasowym zawieszeniu dwóch oddziałów, a ostatnio również o planach stworzenia wspólnie z 5. Wojskowym Szpitalem Klinicznym nowej placówki.

Ale z mojej perspektywy obraz jest zupełnie inny. Szpital działa, SOR przyjmuje, pacjenci są leczeni, a miejsc na oddziałach nie brakuje. Być może więc część osób rzeczywiście omija Narutowicza, sądząc, że za chwilę zostanie zamknięty? Tymczasem personel zaopiekował się mną w taki sposób, że aż szkoda, aby taki potencjał medyczny na co dzień się marnował.

Nie wiem, czy to tylko przypadek i akurat trafiłem na spokojniejszy dzień, ale Narutowicz naprawdę zrobił na mnie wrażenie.

Rafał (nazwisko do wiadomości redakcji)

Reklama