Przynajmniej tak wynika z wypowiedzi prezesa zarządu MPK S.A. w Krakowie Rafała Świerczyńskiego. Pan Prezes pytany o ostatnie publikacje medialne opisujące sytuacje krakowskiego przewoźnika stwierdził, iż „w większości zarzuty pochodzą od zwolnionych za alkohol, agresję oraz narkotyki”.
O trudnej sytuacji MPK w Krakowie pisały wszystkie media krakowskie oraz większość ogólnopolskich. Brak kierowców, ciecia kursów, oskarżenia o bezpodstawne kary umowne oraz mobbing, przewijały się w każdej publikacji. teraz do sytuacji odniósł się prezes zarządu MPK SA w Krakowie Rafał Świerczyński.
Pan Prezes udzielił wywiadu „Przewoźnikowi krakowskiemu”. Tytuł ten to biuletyn informacyjny Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego S.A. w Krakowie. Mówiąc wprost – Pan Prezes udzielił wywiadu sam sobie, ponieważ „dziennikarzem” który zadawał pytania był rzecznik prasowy MPK Marek Gancarczyk. Podwładny przepytywał swojego szefa na łamach gazetki firmowej.
W tym „wywiadzie” Pan Prezes Świerczyński odniósł się do pytania zadanego przez swojego podwładnego o „pojawiające się niekorzystne dla MPK informacje, które
publikował jeden z radnych miasta oraz publikacje medialne”.
– Wszystkie zarzuty jakie podniesiono w tych publikacjach są nieprawdziwe. W większości zarzuty pochodzą od zwolnionych za alkohol, agresję oraz narkotyki. Smutne jest to, że podmioty te interesuje wyłącznie sensacja, bez sprawdzenia w MPK rzeczywistej sytuacji – odpowiedział Prezes Świerczyński.
O alkoholikach i narkomanach wożących krakowian nie wiemy nic. Nie wiemy również nic poza to co Pan Prezes i jego podwładny chcą nam oficjalnie powiedzieć. A to dlatego, ze krakowski przewoźnik nie odpowiada na zapytania prasowe. Z wysłanych przez redakcje pod koniec sierpnia pytań do MPK, do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
(JS)



