Najpierw nauczał katechezy w szkole, później z hukiem wyleciał ze stanowiska wojewody, a teraz jest szefem córki prezydenta. Piotr Ćwik znalazł ciepłą posadkę w Kancelarii Prezydenta RP, mimo że jego dotychczasowa kariera polityczna to pasmo porażek. A smród, który pozostawił po sobie w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim, ciągnie się do dziś.
„Piotr Ćwik ma 52 lata i karierę pełną porażek. Dwa razy przegrał wybory na burmistrza Skawiny, trzy razy przegrał wybory do Sejmu. Na pocieszenie, Beata Szydło mianowała go wojewodą małopolskim, ale Mateusz Morawicki ostatnio go odwołał ze stanowiska” – przypomina sylwetkę Ćwika tygodnik „Polityka”. Zanim Piotr Ćwik rozpoczął polityczną karierę, nauczał religii w szkole.
Po tym, jak został wyrzucony ze stanowiska wojewody, niedługo pozostał bez pracy. Znalazł ciepłą posadkę w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Został sekretarzem stanu i nadzoruje pracę doradców, a więc m.in. Kingi Dudy. Co jeszcze należy do jego obowiązków? Szczegółowy wykaz macie tutaj, ale jeśli Wam się nie chce czytać, to podpowiem, że nie podejmuje żadnych istotnych decyzji ani nie ponosi odpowiedzialności za żadne istotne kwestie związane z funkcjonowaniem państwa.
Ile więc zarabia były katecheta na stanowisku sekretarza stanu?
Odpowiadamy: 12 669, 14 zł na miesiąc.
Do tego Piotr Ćwik dostał świetnie wyposażony gabinet, komputer oraz telefony: stacjonarny i komórkowy. Ma także samochód służbowy z kierowcą.
Piotr Ćwik jest magistrem filozofii. Ma żonę i dwóch synów.
Łukasz Mordarski



