Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 1 czerwca 2026
Czytanie ~2 min
Miasto · 1 czerwca 2026 · 2 min czytania

Po referendum i decyzji Tuska. Czy Aleksander Miszalski zapowiada powrót do walki o Kraków?

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 01.06.2026 Lokalizacja: Kraków

Aleksander Miszalski w ciągu kilkunastu dni stracił urząd prezydenta Krakowa i stanowisko szefa małopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Wszystko wskazuje na to, że mimo politycznych ciosów nie zamierza jednak znikać z życia publicznego. Opublikowany przez niego wpis w mediach społecznościowych otwiera falę spekulacji: czy były już prezydent Krakowa szykuje się do ponownego startu w przedterminowych wyborach?

Po przegranym referendum, w wyniku którego mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa, wydawało się, że polityk będzie musiał zmierzyć się z najtrudniejszym okresem swojej kariery. Tym bardziej, że dziś pojawiły się informacje o kolejnej dotkliwej decyzji.

Jak poinformowały ogólnopolskie media, premier Donald Tusk podjął decyzję o rozwiązaniu regionalnych struktur Koalicji Obywatelskiej w Małopolsce, a tym samym Miszalski stracił stanowisko przewodniczącego ugrupowania w regionie.

Wpis, który uruchomi spekulacje

Kilka godzin po tych wydarzeniach były prezydent opublikował krótki, ale znaczący wpis.

Najważniejsze jest dobro Krakowa i jego mieszkańców – to, by nasze miasto dalej rozwijało się w dobrym kierunku. Dziś musimy zrobić absolutnie wszystko, żeby wygrać drugą połowę tego meczu o Kraków. Wierzę, że wspólnie osiągniemy ten sukces – napisał Aleksander Miszalski.

Choć nie padła ani jedna deklaracja dotycząca jego politycznej przyszłości, uwagę zwraca użyte przez niego sformułowanie o „drugiej połowie meczu o Kraków”.

Czy zapowiedział start w wyborach?

Pojawia się pytania, czy wpis nie jest w rzeczywistości zapowiedzią walki o powrót do magistratu.

Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa staną się bowiem koniecznością po skutecznym referendum odwoławczym. Kampania wyborcza rozpocznie się w najbliższych tygodniach, a partie polityczne już analizują możliwe scenariusze.

W tym kontekście słowa Miszalskiego można interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony mogą być jedynie próbą mobilizacji jego politycznego zaplecza i sympatyków po serii niekorzystnych wydarzeń. Z drugiej – mogą stanowić pierwszy sygnał, że były prezydent nie zamierza składać broni i rozważa ponowne ubieganie się o urząd.

Powrót byłby politycznym testem

Ewentualny start Aleksandra Miszalskiego oznaczałby próbę politycznego powrotu zaledwie kilka miesięcy po odwołaniu przez mieszkańców. Byłaby to sytuacja bez precedensu w najnowszej historii Krakowa i jednocześnie jeden z najważniejszych testów dla samego polityka oraz jego środowiska.

Na razie sam zainteresowany nie odpowiedział wprost na pytanie, czy będzie kandydował. Jednak w polityce słowa są ważne, a sformułowanie o „drugiej połowie meczu o Kraków” trudno uznać za przypadkowe.

Jedno jest pewne – wpis opublikowany po utracie dwóch najważniejszych stanowisk może być początkiem nowego rozdziału w krakowskiej polityce. Pytanie tylko, czy Aleksander Miszalski zamierza odegrać w nim główną rolę.

Grzegorz Górski

Reklama