Krakowskie szkoły mają przeanalizować swoje plany finansowe i sprawdzić, czy posiadają wolne środki, które można przeznaczyć na wynagrodzenia pracowników. Władze miasta zapewniają, że nie oznacza to nakazu ograniczania wydatków na funkcjonowanie placówek. Rzeczywista skala ewentualnych braków finansowych będzie jednak znana dopiero po rozpoczęciu nowego roku szkolnego. W budżecie Krakowa na bieżące wydatki oświatowe zapisano 3,9 mld zł, z czego 2,2 mld zł przeznaczono na wynagrodzenia.
Niepokój w środowisku oświatowym wywołało pismo skierowane do dyrektorów krakowskich szkół i placówek. Dotyczyło ono konieczności przeanalizowania planów finansowych oraz możliwości przesunięcia części środków na obligatoryjne składniki wynagrodzeń i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy.
W dokumencie, który trafił do dyrektorów, pojawiła się również kwestia zabezpieczenia na ten cel środków odpowiadających 5 proc. wydatków przeznaczonych na realizację zadań statutowych. Powodem miały być występujące w 2026 roku niedobory środków na wynagrodzenia.
Kracik: to rutynowa procedura
Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik uspokaja, że działania miasta nie oznaczają nakazu cięcia wydatków potrzebnych szkołom.
– Pismo skierowane do dyrektorów jednostek oświatowych miało charakter rutynowy i wynikało z obowiązków organu prowadzącego w zakresie nadzoru nad gospodarką finansową jednostek sektora finansów publicznych – wyjaśnia Stanisław Kracik.
Jak zaznacza, podobna korespondencja prowadzona jest każdego roku w okresie intensywnych prac nad budżetem. Jej celem ma być przypomnienie dyrektorom o konieczności racjonalnego planowania wydatków i bieżącego kontrolowania wykonania planów finansowych.
– Dokument nie stanowił polecenia ograniczania wydatków statutowych szkół ani nakazu przeniesienia określonej części środków na wynagrodzenia. Zawiera jedynie prośbę o przeanalizowanie planów finansowych pod kątem ewentualnych wolnych środków, które mogłyby zostać przesunięte na obligatoryjne składniki wynagrodzeń – podkreśla komisarz Kracik.
Miasto powołuje się przy tym na przepisy ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z nimi kierownik jednostki odpowiada za prawidłowe zaplanowanie i wykonanie budżetu oraz za zapewnienie ciągłości działania placówki.
Skala ewentualnych braków pozostaje nieznana
Na obecnym etapie miasto nie jest w stanie podać, jak duże mogą być niedobory środków na pensje ani których szkół problem może dotyczyć. Ostateczne dane mają być dostępne po przygotowaniu we wrześniu aneksów do arkuszy organizacyjnych na rok szkolny 2026/2027.
Dokumenty te określą faktyczną liczbę etatów, wymiar godzin oraz strukturę zatrudnienia w poszczególnych placówkach. Dopiero wtedy będzie można obliczyć rzeczywiste zapotrzebowanie na wynagrodzenia.
– Do czasu zakończenia tego procesu nie jest możliwe wskazanie ani wysokości ewentualnych niedoborów, ani listy jednostek, których mogłyby one dotyczyć – zaznacza Stanisław Kracik.
Plan finansowy na 2026 rok przygotowano na podstawie arkuszy organizacyjnych dotyczących roku szkolnego 2025/2026. Tymczasem wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego zmieniają się m.in. liczba oddziałów, wymiar zajęć oraz liczba nauczycielskich etatów. Aktualizacja tych danych następuje we wrześniu.
Czy szkoły będą musiały ograniczyć remonty i zakup wyposażenia?
Największe obawy dotyczą możliwości przenoszenia pieniędzy zapisanych na realizację zadań statutowych. Z tej części budżetu finansowane są m.in. media, odbiór odpadów, zakup pomocy dydaktycznych i wyposażenia, utrzymanie budynków oraz drobne naprawy.
Władze Krakowa zapewniają, że dyrektorzy nie otrzymali polecenia ograniczenia wydatków koniecznych do prawidłowego działania szkół.
– Pismo skierowane do dyrektorów nie nakazuje ograniczania wydatków niezbędnych do funkcjonowania szkół, takich jak media, gospodarowanie odpadami, bieżące utrzymanie czy drobne remonty – mówi komisarz Kracik.
Ewentualne przesunięcia miałyby dotyczyć jedynie środków, które rzeczywiście pozostaną niewykorzystane. Miasto podkreśla również, że pieniądze zgromadzone na wydzielonych rachunkach dochodów powinny być przeznaczane przede wszystkim na zapewnienie ciągłości funkcjonowania placówek.
Obecnie nie przeprowadzono jeszcze ostatecznej analizy wpływu możliwych przesunięć na działanie szkół. Będzie ona możliwa dopiero po ustaleniu zapotrzebowania na wynagrodzenia i sprawdzeniu, czy w planach finansowych rzeczywiście znajdują się wolne środki.
Kraków przeznaczył na oświatę 3,9 mld zł
Zgodnie z budżetem Krakowa na 2026 rok wydatki bieżące w działach związanych z oświatą wynoszą łącznie 3,9 mld zł. Z tej kwoty 2,2 mld zł, czyli ponad 56 proc., przeznaczono na wynagrodzenia.
Władze miasta nie wykluczają zwiększenia finansowania placówek jeszcze w tym roku. Decyzje mają jednak zapaść dopiero po zakończeniu trzeciego kwartału i przeprowadzeniu szczegółowej analizy realizacji planów finansowych.
– Na podstawie wyników przeprowadzonej analizy będzie możliwe podjęcie decyzji w sprawie zwiększenia planu wydatków na finansowanie jednostek oświaty – zapowiada Stanisław Kracik.
Do tego czasu szkoły mają kontrolować wykonanie swoich budżetów i zgłaszać konieczne zmiany. Miasto określa obecne działania jako monitorujące i przygotowawcze. Kluczowe będzie to, co pokażą wrześniowe arkusze organizacyjne – dopiero wtedy okaże się, czy zapisane w budżecie 2,2 mld zł wystarczy na tegoroczne wynagrodzenia pracowników krakowskiej oświaty.



