Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 29 września 2022
Czytanie ~3 min
Tematy kampania wyborcza, kandydat na prezydenta Krakowa, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego
Miasto · 29 września 2022 · 3 min czytania

Czy rektor UE – prof. Stanisław Mazur zaczyna dziś prekampanię prezydencką?

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 29.09.2022 Lokalizacja: Kraków

Dziś o 18.00 w klubie pod Jaszczurami odbędzie się pierwsze spotkanie z cyklu „PorozmawiajMY o Krakowie”, którego jednym ze współorganizatorów jest Jego Magnificencja Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie Stanisław Mazur. Tytuł dość niefortunny, jak na ostanie działania Pana Rektora na uczelni – „Inflacja miłe złego początki, ale koniec…”, więc ten felieton też będzie w konwencji miłe złego początki, ale koniec…

Początki kampanii wyborczej zawsze są miłe, towarzyszą im dyskusje, spotkania, długie, nocne rozmowy przy lamce wina, układanie strategii, zawiązywanie przeważnie iluzorycznych sojuszy, słyszy się zewsząd głosy poparcia i namawianie do startu, jest przyjacielskie klepanie po ramieniu. Później są wywiady, konferencje, prezentacje i z dnia na dzień – w miarę, jak będzie się zbliżać termin wyborów – będzie się robiło coraz mniej miło. Zaczną się prozaiczne kampanijne problemy.

I z rektorem Uniwersytetu Ekonomicznego jest dość podobnie. W tej chwili jest w pierwszej fazie tego procesu, w fazie twórczej, ale już zobaczył, jak trudno jest pogodzić pracę, politykę i swoje ambicje.

Wystarczyła jedna rozsądna decyzja o czasowym włączeniu z użytku basenu Uniwersytetu  Ekonomicznego ze względu na podwyżki cen energii.  Napisaliśmy o tym pierwsi, informacyjnie, ale w przeciągu kilku dni zrobiła się z tego sprawa polityczna. Szybko zestawiono roczne koszty funkcjonowania tego obiektu z podwyżkami wynagrodzeń dla prowincjonalnych polityków, o których w Krakowie nikt nawet usłyszał. I już na początku swojej politycznej drogi kandydat ma problem, który będzie mu towarzyszył aż do końca politycznej kampanii.

Kandydatura rektora UE od jakiego czasu krążyła na politycznych salonach Krakowa. Późną wiosną tego roku została podjęta decyzja o określeniu potencjału kandydata w przyszłych wyborach na prezydenta Krakowa. Jego rozpoznawalność nawet wśród studentów UE okazała się na tym etapie niewystarczająca. Na pewien czas o kandydacie zapomniano, ale zapomniano też o tym, że w samym kandydacie rozbudzono pewne pozytywne emocje i wiarę w przyszłe zwycięstwo. Stąd zapewne ta dzisiejsza jego aktywność.

Obecnie rektor UE jest kandydatem rezerwowym w najbliższych wyborach prezydenckich i nikt nie daje mu nawet szans na start, ale to nie znaczy, że w przyszłości nie zagra o najwyższą stawkę. Wynik wyborów prezydenckich w Krakowie będzie bardzo ściśle skorelowany z wynikiem wyborów parlamentarnych i wszystko wskazuje, że kandydat na prezydenta miasta Krakowa – paradoksalnie – może zostać wybrany w Warszawie. Jeżeli przedstawiciele poszczególnych partii opozycyjnych nie będą w stanie wygenerować w Krakowie jednego wspólnego kandydata, to na dziś największe szanse wejścia do drugiej tury z kandydatem PiS-u ma Łukasz Gibała. A wygraną w drugiej turze kandydata PiS-u należałoby traktować w kategorii cudu niemniejszego niż ten w Kanie Galilejskiej. 

I w takim klinczu – kilku kandydatów opozycyjnych, propozycją kandydowania Łukasza Gibały do Senatu wraz z obietnicą startu i poparcia w kolejnej kadencji w wyborach na prezydenta Krakowa – kandydatura Rektora UE może okazać się dla warszawskich polityków bardzo atrakcyjna. I tak będzie po sprawie. Ale w przypadku, gdyby ten scenariusz się nie ziścił, istnieje ryzyko, że obecna kadencja Jego Magnificencji Rektora UE będzie ostatnią na tej funkcji, bo za niespełnione ambicje polityczne przeważnie płaci się wysoką cenę.

Kazimierz Krakowski

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zniżki w OC — co warto wiedzieć?

Reklama