Czy ścieżka rowerowa wzdłuż torowiska nie załagodzi sporu o Grzegórzecką?

Musisz przeczytać

Ścieżki rowerowe wzdłuż torowisk? Takie rozwiązanie stosuje m.in. Praga. A gdyby tak pomysł zrealizować choćby na Grzegórzeckiej… Czy to pogodzi zwaśnionych rowerzystów i kierowców? – To niebezpieczne – uważają w Zarządzie Transportu Publiczneg0 w Krakowie. A Wy co sądzicie?

Na początku września miała zniknąć droga dla rowerów na ulicy Grzegórzeckiej oraz ścieżka na jednym z pasów Mostu Grunwaldzkiego w kierunku Centrum Kongresowego. Zniknęła tylko ta druga, termin zmian na Grzegórzeckiej przesunięto.

„Rozpoczęły się prace związane ze zmianą organizacji ruchu na ul. Grzegórzeckiej, na odcinku od al. Daszyńskiego do ul. Rzeźniczej. W związku z powrotem do nauki stacjonarnej lub hybrydowej w szkołach i uczelniach oraz przewidywanym znacznym wzrostem natężenia ruchu, na tym odcinku ulicy przywrócony zostanie stan sprzed wdrożenia czasowych rozwiązań, wprowadzonych na czas obostrzeń pandemicznych. Prace w zależności od warunków atmosferycznych mogą potrwać kilka dni” – poinformował dziś magistrat.

Jezdnia, zabrana kiedyś na drogę dla rowerów, ma być zwrócona kierowcom – będą nią jeździć samochody. Tak jak przed zmianami wprowadzonymi ponad rok temu w ramach Krakowskiej Tarczy dla Mobilności.

Powrót do starej organizacji ruchu uzasadniany jest tym, by samochody, które dziś jeżdżą po torowisku, nie blokowały tramwajów, które mają częściej kursować. Nowe propozycje, a właściwie powrót do starych rozwiązań, wywołały krytykę wielu środowisk, m.in. mieszkańców Grzegórzek oraz aktywistów rowerowych.

„Wydaje się, że Władze Krakowa miały świadomość, że zmiany są sukcesem – czego dowodem wielokrotnie powtarzane w mediach informacje o wzroście ruchu rowerów, jak i „chwalenie się” zmianami w zgłoszeniu Krakowa do konkursu „Zielona Stolica Europy”. (…) Oczekujemy jak najszybszego powrotu do dyskusji o docelowej infrastrukturze rowerowej trasy głównej wzdłuż ul. Grzegórzeckiej” – można było przeczytać w liście stowarzyszenia „Kraków Miastem Rowerów” do prezydenta Jacka Majchrowskiego i Łukasza Franka, dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. 

Czy można znaleźć inne rozwiązanie, które pogodziłoby zwaśnionych rowerzystów i kierowców samochodów? Być może rozwiązaniem byłby sposób stosowany w Pradze. Tam rowerzyści poruszają się wzdłuż torowisk. Przykład?

Podobne rozwiązanie jest już stosowane w Krakowie. Pierwszą ulicą, na której pojawiły się znak P-27 umożliwiające poruszanie się rowerów środkiem torowiska była Zwierzyniecka, potem podobne rozwiązanie pojawiło się na Długiej czy Karmelickiej. Jest to możliwe na ulicach, które w całości zajmują torowiska.

A gdyby tak podobne rozwiązanie zastosować na Grzegórzeckiej, czy Moście Grunwaldzkim? Czy to nie pogodziłoby zwaśnionych stron?

Zapytaliśmy, co sądzą o tym urzędnicy z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie. – W opinii ZTP rozwiązanie polegające na wprowadzeniu ruchu rowerowego na torowisko wzdłuż ul. Grzegórzeckiej byłoby niebezpieczne dla rowerzystów. Układ drogowy na wymienionej przez Państwa ulicy Zwierzynieckiej posiada zupełnie inny charakter, jest to ulica jednopasowa w każdą stronę, po której przemieszcza się komunikacja miejska, rowery i samochody, gdzie od samego początku skanalizowany jest ruch wszystkich pojazdów – uważa Sebastian Kowal z ZTP.

Co sądzicie?

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

3 KOMENTARZE

3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca