Darmowe wejściówki do muzeum i ZOO za wysoką frekwencję? Tak jest w Łodzi, a co z Krakowem?

Pingwiny / fot. Facebook ZOO Kraków

Prezydent Łodzi – Hanna Zdanowska obiecała mieszkańcom specjalną nagrodę za przekroczenie 60 proc. frekwencji w wyborach prezydenckich. Łodzianie będą mogli za darmo lub za symboliczną złotówkę skorzystać z m.in. muzeów, ZOO czy Aqua Parku Fala. Nagrodę za wysoką frekwencję otrzymają także mieszkańcy Gdańska, Sopotu i Gdynii. Czy w Krakowie będzie podobnie?

Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot organizują konkurs, w którym miasta i gminy mogą otrzymać aż 30 tys złotych! Nagrody przyznawane są w trzech kategoriach:
– gminy do 10 tys mieszkańców
– gminy od 10 do 30 tys mieszkańców
– gminy powyżej 30 tys mieszkańców. 

Podobny pomysł ma Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W każdym województwie gmina do 20 tys. mieszkańców z największa frekwencją w pierwszej turze wyborów prezydenckich otrzyma wóz strażacki. Koszt jednego średniego pojazdu gaśniczego to ok. 800 tys zł. 

Nagroda za frekwencję w Krakowie? 

– Kampanie społeczne nastawione na zwiększanie frekwencji nie są niczym złym, o ile nie przekroczą pewnych granic. Można byłoby przeprowadzić taką akcję w Krakowie. Oczywiście zależy też, jak wyglądałoby takie przedsięwzięcie – stwierdza Michał Drewnicki, wiceprzewodniczący rady miasta i radny z klubu PiS. 

Drewnickiemu bardziej podoba się koncepcja Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. Radny twierdzi, że lepiej jest skierować działania do konkretnej wspólnoty, która mogłaby otrzymać środki na wyposażenie domu kultury czy drobną inwestycję. Według samorządowca bezpośrednie dawanie biletów może budzić kontrowersje, ponieważ niektórzy mogą wybrać się na wybory tylko po to, by otrzymać darmową wejściówkę. Drewnicki stwierdza, że w wyborach powinny brać udział osoby świadomie podejmujące decyzję.

– W Krakowie pewnie będzie frekwencja powyżej 60 proc. Takie działanie powinno być raczej ogólnokrajowe, żeby były równe warunki i zasady gry. W przypadku małych gmin można podejrzewać, że ministerstwo daje wozy po to, by elektorat przychylny Dudzie poszedł na wybory i było więcej głosów. Powinien być pozytywny, ogólnokrajowy konkurs dla gminy czy miasta z największą frekwencją, ale wszyscy powinni być równo traktowani. Taki pomysł mógłby zostać zrealizowany, a nie działanie na wyrywki – w niektórych gminach jest konkurs, a w innych nie ma – komentuje Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta i radny z klubu PO. 

js

Zobacz także