Międzynarodowy Dzień Ziemi, obchodzony co roku 22 kwietnia, regularnie od 1970 roku, stanowi jedno z najważniejszych globalnych alertów przypominających o konieczności troski o środowisko. W tym roku przesłanie zostało ujęte w haśle „Zainwestuj w naszą planetę”. To pozornie ekonomiczne sformułowanie, w rzeczywistości dotyczy znacznie szerszego wymiaru odpowiedzialności za naszą planetę, jej dobra i surowce, których zasoby się kurczą, na co zwracają uwagę eksperci. Nie chodzi wyłącznie o finansowe nakłady czy o publiczne strategie, lecz o inwestycję rozumianą jako świadome decyzje podejmowane każdego dnia przez państwa, miasta, instytucje i mieszkańców. Także Ciebie…
Współczesna debata o środowisku coraz częściej odchodzi od myślenia sektorowego. Zastępuje je podejście systemowe, które najlepiej oddaje koncepcja „one health”, która oznacza jedno zdrowie. Idea rozwijana przez organizacje takie jak: Światowa Organizacja Zdrowia oraz Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt zakłada, że kondycja środowiska, zdrowie człowieka i dobrostan zwierząt tworzą jeden, wzajemnie powiązany system.
W praktyce oznacza to, że jakość powietrza, a przede wszystkim dostęp do czystej wody oraz sposób wytwarzania i produkcji żywności bezpośrednio przekładają się na zdrowie publiczne i bezpieczeństwo społeczne. I chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że jest to system naczyń połączonych.
Oszczędzaj wodę… Nie ma czasu na deklaracje, liczą się codzienne wybory
Szczególnie wyraźnie widać to w obszarze gospodarki wodnej. Woda, która w codziennym doświadczeniu wydaje się dobrem powszechnym, w rzeczywistości jest zasobem ograniczonym i coraz bardziej obciążonym. Zaledwie 1% zasobów wodnych Ziemi stanowi woda słodka dostępna dla człowieka. Dane Światowej Organizacja Zdrowia oraz UNICEF pokazują skalę wyzwania: już w 2020 roku jedna czwarta ludności świata nie miała dostępu do bezpiecznej wody pitnej, a prognozy wskazują na dalsze pogłębianie się tego problemu. Zmiany klimatu, presja demograficzna i nierówny dostęp do zasobów sprawiają, że woda staje się jednym z kluczowych wyzwań współczesności, co też już w tym roku pokreślone zostało w czasie obchodów Światowego Dnia Wody, które przypadają w marcu.
– Bardzo wiele zależy od nas samych, czy będziemy świadomymi konsumentami, czy będziemy wybierać ekologiczne produkty, czy będziemy ograniczać zużycie plastiku w naszym codziennym życiu, segregować odpady i wymagać na producentach ograniczenia w produkcji plastikowych opakowań – tłumaczy dr Tadeusz Bochnia, Z-ca Dyrektora Produkcji Wody z Wodociągów Miasta Krakowa i dodaje:
– W przyszłości wyeliminowanie plastikowego zagrożenia będzie bardzo trudne albo wręcz niemożliwie, ale ograniczyć jesteśmy je w stanie. Warto próbować, bo jak widzimy promowanie picia „dobrej wody prosto z kranu” może znacząco zmniejszyć ilość odpadów, w tym plastikowych butelek. Na szczęście WMK monitorują jakość wody 24h/7, dlatego bez obaw polecam krakowską kranówkę, jako bezpieczną alternatywę – tłumaczył Bochnia z WMK.
Bolesne statystyki. Każdy cykl życia produktu pochłania wodę
Jednocześnie rzeczywiste zużycie wody znacznie wykracza poza to, co widzimy w codziennym użytkowaniu. Przeciętny mieszkaniec Polski odpowiada za zużycie rzędu 95-150 litrów dziennie (GUS). Dużo? Litry wody ze statystyk dotyczą również wody zużytej w produktach i usługach, z których korzystamy na co dzień to tzw. ukryte zużycie lub ślad wodny. Tym tematem jako pierwszy zajął się profesor Arjen Hoekstra. W 2002 roku postanowił uchwycić całkowite zużycie wody w cyklu życia dóbr, co wywołało zdziwienie. Dziś budzi szacunek.
Skala tego zjawiska zmienia perspektywę. Bawełniana koszulka to około 2,5 tysiąca litrów, a para dżinsów nawet 10 tysięcy litrów wody. I tu przychodzi refleksja… Może warto przejrzeć szafę i zastanowić się przed kupnem kolejnej odzieży? Na szczęście młode pokolenie, zero weste uważa za trend i dumę. To przykład do naśladowania. Wymiana zamiast zakup, to rozsądne rozwiązanie. Z ubrań możemy zrezygnować, gorzej z jedzeniem… Tu statystyki są miażdżące. Największym konsumentem wody pozostaje rolnictwo, odpowiadające za ponad 90% (Earth Day 2026 | Theme, Activities, Events & Resources) globalnego zużycia, podczas gdy gospodarstwa domowe wykorzystują jedynie niewielki jego ułamek, ale to słabe alibi. Tym bardziej że jak przyjrzymy się produkcji, chociażby jednego kilograma wołowiny to czarno na białym widać, że wymaga on ponad 15 tysięcy litrów wody. Do produkcji kilograma czekolady potrzebne jest aż 17 tysięcy (Water Footprint Network (WFN)).
To oznacza, że odpowiedzialność za wodę zaczyna się nie tylko w łazience, ale także w decyzjach zakupowych, wyborze diet, sposobie odżywiania i obejmuje styl naszego życia.
Susza nie jest egzotycznym zjawiskiem. Jak „zainwestować w planetę”, aby zatrzymać ten proces?
Podczas debaty z okazji Światowego Dnia Wody, Piotr Ziętara, Prezes Zarządu Wodociągów Miasta Krakowa podkreślał, że problem suszy jest realny również w naszym regionie.
– Mówię to z pełną odpowiedzialnością – susze są odczuwalne także w Małopolsce i coraz częściej pojawiają się latem, również w gminach wokół Krakowa. Zdarzają się sytuacje niedoborów wody, którym staramy się przeciwdziałać. Jednocześnie zapewniamy wodę o najwyższej jakości, która spełnia rygorystyczne normy przez cały rok, niezależnie od warunków – wyjaśniał Piotr Ziętara. I dodał:
– Kraków ma stabilny i zdywersyfikowany system zaopatrzenia, oparty m.in. na Zbiorniku Dobczyckim, co gwarantuje bezpieczeństwo dostaw także dla okolicznych gmin. Nie zmienia to faktu, że konieczne jest lepsze gospodarowanie wodą i rozwój retencji. Bez tego trudno będzie zabezpieczyć przyszłe potrzeby regionu.
Dlatego tegoroczne hasło Dnia Ziemi – „Zainwestuj w naszą planetę” – w tym kontekście nabiera bardzo konkretnego znaczenia. Inwestycją staje się ograniczenie marnowania żywności, bardziej świadome podejście do zakupów odzieży, wybieranie produktów lokalnych czy rezygnacja z nadmiernej konsumpcji. To także zmiana nawyków w codziennym korzystaniu z wody. Chodzi o listę prostych gestów, takich jak zakręcanie kranu, spłukiwanie toalety za pomocą małego przycisku, branie prysznica zamiast kąpieli w pełnej wannie wody, aż po wybór wody z kranu zamiast butelkowanej, co ogranicza zarówno ślad wodny, emisję CO2 jak i ilość odpadów.
Równolegle rośnie znaczenie działań podejmowanych na poziomie lokalnym. Nowoczesne systemy gospodarowania wodą coraz częściej opierają się na zasadach obiegu zamkniętego, w którym ten sam zasób wykorzystywany jest wielokrotnie. Ponowne użycie oczyszczonych ścieków do celów gospodarczych poprzez wykorzystanie ich w procesach technologicznych, do mycia ulic i torowisk oraz do czyszczenia kanalizacji miejskiej to rozwiązania wdrożone także w Krakowie.
Krakownianka: Idealna na każdy dzień
Dzień Ziemi 2026 nie jest więc jedynie symbolicznym wydarzeniem. To raczej moment, w którym globalne hasło przekłada się na lokalne działania. Pokazuje, że inwestowanie w planetę nie oznacza wyłącznie wielkich projektów, lecz przede wszystkim zmianę sposobu myślenia – od przekonania o nieograniczonych zasobach do świadomości ich kruchości. A ta zmiana zaczyna się od najprostszych decyzji, które podejmuje każdy z nas, każdego dnia. Dlatego w Krakowie zachęcamy, by sięgać po kranowiankę, wodę z kranu, która jest bogatą w magnez, potas i wapń. Zaczynajmy i kończmy z nią dzień. Tym bardziej, że krakowska kranówka jest dostępna w przestrzeni miasta w: parkach, szkołach, urzędach czy szpitalach prosto z pitnika, a także w nie jednej kawiarni czy restauracji otrzymamy ją podaną prosto do stołu.



