Gibała nie pogratuluje zwycięstwa Aleksandrowi Miszalskiemu. „Wybieram się na urlop”

– Nie pogratuluję zwycięstwa Aleksandrowi Miszalskiemu – powiedział podczas konferencji prasowej przed krakowskim magistratem Łukasz Gibała. To jego pierwsze publiczne wystąpienie od czasu ogłoszenia wyników wyborów na prezydenta Krakowa.

Łukasz Gibała miał pojawić się w poniedziałkowy poranek na antenie dwóch rozgłośni. Ostatecznie do rozmów nie doszło. Jak przekazało RMF FM, Gibała poinformował, że „rezygnuje z zaproszenia”. Miał pojawić się także w radiu TOK FM, jednak również i tamtemu wywiad odwołała. Więcej o tym pisaliśmy tutaj: 

Gdzie jest Łukasz Gibała? Kandydat na prezydenta Krakowa odwołał wywiady po przegranej w wyborach

 

Podczas konferencji prasowej Łukasz Gibała odniósł się do swojej nieobecność w ostatnich dniach – Tak, jak państwo widzicie – jestem i działam, a mówię o tym dlatego, że po tym jak spłynęły wyniki z PKW, było mnóstwo takich komentarzy, że Gibała zapadł się pod ziemię. Jestem osobą publiczną, ale też i człowiekiem, a każdy chyba ma prawo się wyspać, odpocząć. Ja widzicie wyspałem się, odpocząłem, jestem i działam – stwierdził Gibała.

Pytany przez dziennikarzy odniósł się do wyników wyborów. Stwierdził, że nie pogratuluje wygranej Aleksandrowi Miszalskiemu.

 – Uznaję ten wynik wyborów. Prezydentem jest Miszalski, ale nie pogratuluję mu – mówił Gibała. Dodał, że stało się tak ponieważ  „we wszystkich dużych miastach w Polsce wygrała Platforma Obywatelska”  – Analizowaliśmy największe 10 miast i w każdym wygrał, albo kandydat PO, albo popierany przez PO i Kraków był jedynym dużym miastem, gdzie ktoś nawiązał z takim kandydatem równorzędną rywalizację. Przegraliśmy o włos, tymczasem w innych miastach, albo ci kandydaci wygrywali w I turze, albo w II turze z miażdżącą przewagą -powiedział. 

Zdaniem Gibały zwycięstwo Miszalskiego zostało osiągnięte częściowo „dzięki bardzo brudnym zagrywkom”.  – Takie zagrywki to np. wypuszczenie w piątek filmiku, który pokazywał, jak zamaskowane osoby w kominiarkach, pod osłoną nocy niszczyły nasze materiały wyborcze” To są metody gangsterskie, więc trudno pogratulować komuś, kto osiągnął cel m.in. dzięki takim zachowaniom swoich współpracowników czy wyborców – wyliczała Gibała. 

Na zakończenie dodał, że trudach kampanii potrzebuje  odpoczynku: – Wybieram się na tygodniowy urlop, a po nim będę do państwa dyspozycji cały czas, będziemy działać – zapewnił.

Patrycja Bliska 

 

 

 

 

 

Najnowsze

Co w Krakowie