Do zdarzenia doszło dzisiaj rano w pobliżu Placu Centralnym. Po godzinie 10 doszło do wybuchu w jednym z krakowskich tramwajów. Według świadków słychać było ogromny huk, a nad tramwajem pojawił się słup ognia i dymu.
Jak informuje MPK, to nie awaria samego tramwaju spowodowała wybuch, ale cześć linii trakcyjnej miała spaść na pantograf powodując zwarcie, eksplozję.
MPK w oświadczeniu wyjaśniło, że nie było zagrożenia dla bezpieczeństwa pasażerów, którzy mogliby się znajdować w tramwaju. „Wagon, który brał udział w tym zdarzeniu, zjeżdżał do zajezdni w Nowej Hucie, po zakończeniu pracy na linii nr 19. W środku nie było pasażerów. Jednocześnie zapewniamy, że dla MPK SA w Krakowie zawsze najważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów. Wszystkie tramwaje i autobusy przechodzą regularne przeglądy i badania” – napisano.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. W tramwaju linii nr 19 nie było pasażerów. Pojazd kończył kurs i zmierzał do zajezdni. Tam zostanie dokładnie sprawdzony. Motornicza, która prowadziła tramwaj bezpiecznie opuściła pojazd. Nic jej się nie stało.
Patrycja Bliska
ZDMK deklaruje: ” Jeśli pogoda dopisze, otworzymy cześć remontowanej ul. Zwierzynieckiej”



