Jak ma wyglądać bezkolizyjny transport szynowy w Krakowie – debata na sesji Rady Miasta

Studium wykonalności budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie będzie jednym z pierwszych punktów obrad podczas środowej sesji Rady Miasta. Najpierw radni zapoznają się z informacją o planach budowy premetra, a potem odbędzie się dyskusja dotycząca zamierzeń inwestycyjnych w bezkolizyjny transport szynowy. Poniżej możecie śledzić relację z tej debaty.

W ramach przygotowania „Studium wykonalności budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie”, rozpatrywane były trzy podsystemy transportu zbiorowego (metro, premetro „wahadło”, premetro szybki tramwaj) w różnych wariantach przebiegu, obsługujące północną część miasta na kierunku wschód-zachód. Rekomendacja padła na wariant premetra jako na najoptymalniejsze rozwiązanie dla Krakowa z puntu widzenia finansowego, społecznego i funkcjonalnego.

Wariant rekomendowany do dalszych prac będzie miał przebieg częściowo tunelowy i częściowo estakadowy. Odcinek tunelowy został zaprojektowany głównie na odcinku centralnym, gdzie występują największe utrudnienia na sieci tramwajowej oraz w rejonie wielowariantowego węzła przesiadkowego w Bronowicach. Pozostały przebieg jest naziemny, częściowo wykorzystując istniejące torowiska tramwajowe (głównie w rejonie Nowej Huty), a częściowo wymaga budowy nowej infrastruktury naziemnej oraz nadziemnej, czyli estakady.

Całkowita długość trasy to 21,82 km z czego 6,6 km przebiega w tunelu, a 1,4 km na estakadzie. Pozostałe odcinki to trasa na powierzchni terenu. Na całej trasie powstaną 32 stacje, a średnia odległość między nimi wyniesie 670 metrów. Szacuje się, że w godzinach szczytu krakowskie premetro przewiezie 14 tys. pasażerów.

Fot. ZDMK

W najbliższym czasie ogłoszony będzie przetarg na przygotowanie dokumentów do decyzji środowiskowej wraz z jej uzyskaniem dla pierwszego etapu premetra. Chodzi o odcinek estakadowo-tunelowy, od stacji DH Wanda do stacji Stadion Miejski. Trasa ma prawie 10,5 km długości, z czego 5,6 to tunel pod Śródmieściem i 1,4 estakada. zakładany czas przejazdu to ok. 9 minut.

Dziś, w środę 20 października 2021, na temat tych planów inwestycyjnych będzie dyskutować Rada Miasta Krakowa. Początek sesji o godz. 10. Jej przebieg można śledzić na RMK Live – Magiczny Kraków (www.krakow.pl). Będzie relacjonować debatę radnych o bezkolizyjnym transporcie szynowym w Krakowie.

Godz. 10.40 – rozpoczyna się debata na temat premetra. Głos zabiera wiceprezydent Andrzej Kulig. Na początku zaznaczył, że kilka miesięcy temu została przedstawiona informacja o wynikach studium wykonalności budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie. Przyznał, że prace nad studium wydłużyły się z kilku powodów, pojawiały się dodatkowe informacje, które trzeba było uwzględniać w opracowaniach.

Godz. 10.43 – Dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskiej Łukasz Szewczyk przedstawia szczegółową informację na temat studium wykonalności budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie. Przypomina, że w 2014 roku mieszkańcy Krakowa opowiedzieli się w referendum za budową metra. Potem prezydent powołał specjalny zespół, który miał zająć się sprawą, ale szybko okazało się, że miasto samo nie poradzi sobie z budową metra. Przedstawiciele rządu uznali, że na podstawie istniejących dokumentów nie ma szans na dofinansowanie. Stąd pojawił się pomysł na opracowanie nowego studium.

Fot. screen relacja live z sesji Rady Miasta Krakowa

Tak wyglądaja analizy finansowe dla 9 wariantów branych pod uwagę:

A to najważniejsze wnioski z analiz, które doprowadziły do zlecenia wykonalności studium:

Godz. 11.00 Kierownik projektu Rafał Bogucki omawia szczegółowe rozwiązania dla premetra. Przypomina, że w ramach tego opracowania analizowano siedem wariantów tras.

Fot. screen sesja Rady Miasta

Oto trzy przykłady analizowanych wariantów:

Fot. screen relacja sesji Rady Miasta Krakowa

Szczegółowym analizom technicznym poddano trzy zmodyfikowane warianty:

Dla tych trzech wariantów zostały wykonane m.in. badania geologiczne, w tym wiercenia oraz analizy środowiskowe z określeniem terenów cennych przyrodniczo i wskazaniem rozwiązań ograniczających wpływ inwestycji na środowisko.

Porównano koszty dla analizowanych trzech wariantów:

Analizy ekonomiczno – społeczne pokazały, że każdy z trzech wariantów jest korzystny (żaden nie jest opłacalny – nie zwrócą się nakłady), ale najbardziej – premetro. Premetro można też zrealizować bez wsparcia zewnętrznego, na metro miasto potrzebuje dotacji, a jej uzyskanie jest mało prawdopodobne. Do tego roczne koszty utrzymania są o ponad 100 mln zł niższe niż dla metra.

I dlatego do realizacji rekomendowano premetro. To argumenty za takim rozwiążaniem:

Godz. 11.34. – rozpoczyna się dyskusja radnych

Godz. 11.35 – Włodzimierz Pietrus w imieniu klubu PiS: – Klub nadal jest za budową metra, czyli za tym, na co postawili mieszkańcy w referendum – podkreśla. Radny pyta m.in., czy studium pozwala na starania o dotację także na budowę metra, a nie tylko premetra.

Godz. 11.36 – Michał Drewnicki przypomina wiersz Brzechwy „Kaczka dziwaczka”. – Włożyliśmy do brytfanny metro, a wyjęliśmy podziemny tramwaj – mówi radny PiS. Według niego sama nazwa premetra sugeruje, że w przyszłości można by go przerobić kiedyś na metro. – To manipulacja. To nie jest wstęp do budowy metra, tuneli tramwajowych nie da się przerobić na tunele metra – dodaje. – Brak metra i postawienie na tramwaj to zamykanie miasta na rozwój – twierdzi radny Drewnicki. – Metro, a nie tramwaj – na takie rozwiązanie czekają mieszkańcy – podsumowuje.

Godz. 11.42 – Łukasz Sęk odnosi się do prognozowanych potoków pasażerskich – analizy pokazuję, że zainteresowanie przejazdem z centrum w kierunku Nowej Huty wzrośnie w niewielkim stopniu, a w godzinach szczytu nawet spadnie. Zwraca uwagę, że być może nie wzięto pod uwagę faktu, że zmienią się tereny wokół huty i tam pojawią się miejsca pracy. Według niego to dziwne, że miasto planuje kosztowną inwestycję w komunikację zbiorową, a chętnych na nią nie przybędzie. – Po co wydajemy te miliardy złotych, skoro ruch samochodów ma wzrosnąć o 40 procent? – pyta.

Godz. 11.48 – Ze zdumieniem oglądam te warianty – mówi radny Jakub Kosek. – Wynik referendum mówił o metrze, nie o premetrze – dodaje. Według niego to opracowanie tylko odfajkowanie tematu. – Premetro skróci czas przejazdu o kilku minut. Metro zrewolucjonizuje to miasto – podkreśla. Zaznacza, że nie zagłosuje za żadną karykaturą metra. – Nie róbmy czegoś, czego będziemy żałować, że zrobi coś takiego, jak tramwaj w tunelu pod dworcem, który tam zwalnia – apeluje radny Kosek. Zwraca uwagę, że metra nie planuje sie na trasie przypominającej falę. – Dlaczego nie ma wariantu odważnego, wprowadzającego metro na teren Nowej Huty Przyszłości? – pyta. I przypomina, że kiedyś taki odważny wariant rozbudowy linii tramwajowych objął Płaszów. – I dziś widać, jak te obszar się rozwija – argumentuje.

11.54. Łukasz Wantuch zauważa, że teraz wszyscy znają się na metrze. – Dlaczego rozmawiamy po raz po kolejny o metrze, choć eksperci twierdzą, że w Krakowie taka inwestycja nie ma sensu – mówi radny. Przypomina, że referendum w sprawie metra było przypadkiem, bo głównym tematem były igrzyska zimowe, a pytanie o metro było dodane na kilka tygodni przed głosowaniem. Łukasz Wantuch twierdzi, że w Krakowie nie ma i nie będzie metra w Krakowie, choć co pięć lat jakiś wiceprezydent będzie musiał tłumaczyć, dlaczego wciąż tej inwestycji się nie realizuje. – Kombinujemy, używamy jakiejś nazwy, by mydlić oczy mieszkańcom – mówi. Podkreśla, że referendum z pytaniem o metro należy powtórzyć. – Przetnijmy węzeł gordyjski, powiedzmy mieszkańcom prawdę, nie oszukujmy ich, dyskusja o metrze to strata czasu – podsumowuje Łukasz Wantuch.

Godz. 12.00 – Michał Starobrat popiera stanowisko Łukasza Wantucha. – Nas na metro nie stać. Możemy walczyć o mieszkańców mówiąc, że chcemy metra, nie zgadzamy się na premetro, ale miastu brakuje funduszy – mówi. – Życzyłbym sobie, aby miasto wybudowało wszystkie zaplanowane linie tramwaje – dodaje. – metra nie będzie, powiedzmy to jasno mieszkańcom – kończy.

Godz. 12.03 – Włodzimierz Pietrus zauważa, że premetro jedzie do centrum wolniej niż obecnie istniejąca kolej aglomeracyjna. Jego zdaniem metro może wesprzeć turystykę, a do tego miasto powoli zaczyna przegrywać walkę o nowe biurowce, bo czas dojazdu do pracy jest zbyt długi. Radny uważa, że miasto skorzysta na budowie metra.

Godz. 12.05 – Może nie znam się na finansach, projektowaniu metra, ale wiem, czego chcą mieszkańcy – mówi Alicja Szczepańska. Dodaje, że koszty są ważne, ale trzeba brać pod uwagę także aspekt społeczny. I trzeba będzie robić wszystko, by mieszkańcy zrezygnowali z samochodów i przesiedli się na transport zbiorowy.

Godz. 12.08 – Śledzę sposób perspektywicznego rozwoju społeczeństwa i świata. Pandemia pokazała, jak będą przemieszczać się mieszkańcy. to dlatego w wielu miejscach forsowane są koncepcję miast 15-minutowych – mówi Małgorzata Jantos. Zauważa, że coraz większa rolę będzie odgrywać praca zdalna, stąd konieczność przemieszczania się zmaleje. Według niej istotną konkluzją jest to, że miasto planowało metro, ale nas na to nie stać. – Mieszkańcy się wypowiedzieli, ale może Rada Miasta powinna wypowiedzieć się jako strażnik finansów publicznych i powiedzieć, że nas nie stać na metro – dodaje.

Godz. 12.12 – Nie będzie polityki, nie będę nikogo krytykował, ale przedstawię moje stanowisko z perspektywy pasażera komunikacji – mówi Józef Jałocha. Wylicza, jak długo jedzie na osiedle peryferyjne i ile musi zrobić przesiadek. – Jestem za metrem, ale w linii prostej, z przystankami, które umożliwią szybszy przejazd – podkreśla. – Byłem w Rzymie, byłem w Wiedniu i widziałem, jak to działa – podkreśla. Jego zdaniem celem metro jest ściągnięcie z ulic miasta 60-70 tys. samochodów. – Powinniśmy coś zostawić dla przyszłych pokoleń, powinien to być rozwój, a nie cofanie się, a wijący się tramwaj to cofanie – twierdzi radny Jałocha.

Godz. 12.20 – Jacek Bednarz przychyla się do opinii wyrażonych przez Michała Starobrata i Łukasza Wantucha. – Nam się należy to metro, tylko pytanie, kto nam to dofinansuje – podkreśla. Jego zdaniem metro w prostej linii może jest fajne, ale nie wiadomo, czy będą chętni do jeżdżenia po takiej trasie. Według niego trzeba też mieszkańcom wytłumaczyć, że mowa jest o jednej nitce linii metra. potem trzeba by budować dodatkowe, do tego ograniczyć inne inwestycje.

Godz. 12.26 – Stanisław Albricht ze Stowarzyszenia Metro dla Krakowa przypomina, że w referendum 55 proc. mieszkańców opowiedziało się za metrem i metro zostało wpisane do studium kierunków i uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego Krakowa. Jego zdaniem kluczowa dla metra jest bezkolizyjność przejazdu, a w opracowaniu wykonanym na zlecenie miasta skupiono się głównie na kosztach, a nie korzyściach. – Wynik referendum został zignorowany – twierdzi przedstawiciel Stowarzyszenia Metro dla Krakowa. Podaje, że średnia prędkość jazdy tramwajem w Krakowie to 18 km/h, gdy metro w Warszawie osiąga średnią prędkość 40 km/h, a wkrótce będzie jeździć 50 km/h. – Jeżeli nie będzie szybkiego metra w Krakowie, nikt z samochodów nie przesiądzie się do komunikacji zbiorowej – twierdzi.

Godz. 12.32 Wiesław Zawitowski, jeden z wykonawców studium, zwraca uwagę, że metro było poddane analizie, a studium miało dać odpowiedź, czy metro jest wykonalne. – Gdyby w referendum było pytanie: ile jesteś w stanie dopłacić za skrócenie czasu dojazdu, to pewnie mieszkańcy wybraliby najmniejszą dopłatę. I to właśnie wskazuje studium – premetro skraca czas dojazdu przy najmniejszych kosztach – tłumaczył. Zauważył, że prosta trasa premetra spowodowałaby kłopot w postaci zbyt małej liczby pasażerów.

Godz. 12.37 na pytania radnych odpowiadają członkowie zespołu, który wykonał studium dla premetra. Prostują informacje, że linia metra musi być prosta. – Przebieg ma zapewnić zbieranie pasażerów, a zmienny przebieg nie ma wpływu na średnią prędkość przejazdu – tłumaczy Rafał Bogucki. Porównuje czasy – dziś tramwajem jazda do centrum to 40 minut, metro przejechałoby w 22 minuty, premetro – w 29-31 minut. Dyrektor Łukasz Szewczyk informuje, że studium wykonalności daje podstawę do starań o dofinansowanie inwestycji, ale tej rekomendowanej przez dokument, czyli do premetra.

Godz. 12.47 Prof. Andrzej Szarata z Politechniki Krakowskiej, tłumaczy, że szybkość dojazdu można zwiększyć tylko ograniczając liczbę przystanków. Stąd tramwaje jedzie wolniej, bo ma więcej przystanki. – Metro nie jest celem miasta Krakowa, to narzędzie do kierowania miastem. Jeżeli coś możemy wykonać za mniejsze pieniądze, to po co realizować droższą inwestycję. Dla prestiżu. metrem Kraków nie zyska prestiżu – mówi prof. Szarata.

Godz. 12.50 Michał Drewnicki wymienia miasta mniejsze od Krakowa, które mają metro – m.in. Lille, Tuluza, Marsylia, Bilbao, Sevilla. – Możemy dyskutować o szczegółach, że Kraków nie potrzebuje metra, ale jako radni, wiekszość radnych, nie zostaliśmy przekonani, że tramwaj jest pieśnią przyszłości dla naszego miasta – mówi. Jego zdaniem, studium wykonane pod tezę, to mogą być pieniądze wyrzucone w błoto.

Godz. 12.54. Łukasz Sęk przypomina, że z analiz wynika, iż bez inwestycji w roku 2056 roku udział w komunikacji zbiorowej zwiększy się zaledwie o 1,5 proc. dla metra, a dla premetra – zaledwie 0,5 proc. – To nawet wariant metra pokazuje, że niewiele się zmieni – zauważa. I pyta, czy warto wydawać pieniądze na takie inwestycje.

Godz. 12.57. Wiceprezydent Andrzej Kulig podsumowuje dyskusję. – Mamy taki oto obraz. Wykonawca studium został wybrany w transparentnym postępowaniu, efekty tej pracy zostały zweryfikowane przez specjalistów. Na stole leży dokument zweryfikowany. Niektóre wypowiedzi radnych przypominają mi sceny z filmu „Poszukiwany, poszukiwana”, gdzie aktor przestawiał bloki na osiedlu. Rozumiem brak satysfakcji, że nie będziemy przemieszczać się tak jak w Rzymie czy Lille. Ale ja pod inną decyzją niż premetro sie nie podpiszę – twoerdzi wiceprezydent.

Godz. 13.02 – Był też taki film „Miś” i jest pytanie, czy to studium jest misiem na miarę naszych czasów. Nie mamy pretensji o wyniki tego studium,. Chodzi o to, że to miało być studium dla metra, a nie tramwaju. To tak jakbyśmy chcieli mieć lotnisko dla samolotów, a wyszło nam lotnisko dla balonów – ripostuje Michał Drewnicki.

Godz. 13.05 Włodzimierz Pietrus pyta, czy studium uniemożliwia starania o pieniądze zewnętrzne na metro.

Godz. 13.06. Łukasz Szewczyk podkreśla, że gmina może starać sie o dofinansowanie dla rekomendowanego wariantu. – Nie będziemy mogli starać o pieniądze na budowę metra – twierdzi dyrektor Szewczyk.

(GS)

1 KOMENTARZ

Najnowsze

Co w Krakowie