Koalicja Obywatelska jako jedna z nielicznych nie wskazała jeszcze swojego kandydata na prezydenta Krakowa w przedterminowych wyborcach po referendum, w którym został odwołany Aleksander Miszalski. Trudno się więc dziwić, że nie gasną spekulacje na temat tego, kto zostanie wskazany przez premiera Donalda Tuska. Na giełdzie nazwisk do tej pory królowali Bogdan Klich, Bartłomiej Sienkiewicz, Paweł Monika Piątkowska, teraz dochodzą postacie spoza polityki – Rafał Sonik i prof. Tomasz Grodzicki. Czy te kandydatury są realne? Jakie są ich atuty i wady? KRKNews analizuje, jaki powinien być kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Krakowa.
Bogdan Klich
To nazwisko pojawiało się już kilka razy przy okazji kolejnych wyborów samorządowych, więc i tym razem znalazło się na giełdzie potencjalnych kandydatów na prezydenta Krakowa. To polityk z dużym doświadczeniem związany z Krakowem, ale jego start w wyścigu wyborczym na przełomie sierpnia i września jest raczej wykluczony.
Bogdan Klich musiałby zrezygnować z posady dyplomaty w Stanach Zjednoczonych. Wprawdzie już pojawiały się spekulacje, że Klich wróci do Polski w ramach porozumienia ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i prezydenta RP Karola Nawrockiego co do obsady stanowisk ambasadorów, ale wciąż takiego porozumienia nie ma. Do tego KO naraziłaby się na zarzut, że daje swojemu politykowi szansę na kolejną posadę, a w razie przegranej porażka obciążyłaby konto KO i Donalda Tuska.
Bartłomiej Sienkiewicz
To także trochę egzotyczna kandydatura. Wprawdzie Bartłomiej Sienkiewicz był przez wiele lat związany z Krakowem, ale już nie jest. Chyba nie jest też zainteresowany posadą prezydenta Krakowa. I w jego przypadku ewentualna przegrana obciążałaby Donalda Tuska. bo jego przeciwnicy łatwo ferowaliby wyroki, że premier daje Krakowowi kandydata w teczce partyjnej.
Paweł Kowal
To kolejna polityczna kandydatura, kolejne raczej z niewielkimi szansami na urzeczywistnienie. Atutem miałby być konserwatyzm posła Kowala, nawet jego przeszłość polityczna w Prawie i Sprawiedliwości, ale to chyba za mało na szerokie poparcie ponadpartyjne w Krakowie. I w jego przypadku raczej nie ma zainteresowania prezydenturą pod Wawelem.
Monika Piątkowska
Pozornie kandydatka, którą KO nawet nie powinna brać pod uwagę, ale nie bez przyczyny Monika Piątkowska pojawia się na giełdzie osób, które mogą wystartować w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. Po pierwsze byłaby i kandydatką KO, i PSL. Po drugie wielu wyborców kojarzy ją z prezydenturą Jacka Majchrowskiego, więc byłoby to odwołanie się także do jego elektoratu. Z drugiej strony to skojarzenie wystawiałoby Monikę Piątkowską na łatwe ataki krytyków długoletnich rządów Jacka Majchrowskiego. Trudno też ocenić, czy Kraków jest gotowy na prezydentkę. To stwierdzenie dyskryminujące, ale dotychczasowe wybory pokazywały, że kobiety kandydatki na starcie były już na słabszej pozycji wobec ich rywali mężczyzn. I jeszcze nigdy kobieta nie weszła do drugiej tury wyborów na prezydenta Krakowa.
Rafał Sonik
To dość zaskakująca kandydatura. Pojawiała się po rozmowie Rafała Sonika z dziennikarzami… sportowymi. Były rajdowiec i przedsiębiorstwa nie wykluczył startu w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa, zaznaczał, że musi to przemyśleć. Dla KO byłby to kandydat, którego w łatwy i korzystny dla niego można by przeciwstawić faworytowi wyborów – Łukaszowi Gibale. A jego przegrana byłaby raczej neutralna dla Koalicji Obywatelskiej.
Prof. Tomasz Grodzicki
Drugi kandydat spoza świata polityki. Prof. Tomasz Grodzicki jest rektorem Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, to znany i ceniony lekarz geriatra i specjalista chorób wewnętrznych. Wystawienie go w wyborach byłoby czymś w rodzaju „profesorskiej kandydatur”, którą trudno podważać ze względu na dorobek i pozycję wystawianej osoby. Kandydat miałby szanse uzyskać poparcie nie tylko zwolenników Koalicji Obywatelskiej, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy to wystarczy do wygranej.
Na pewno nie Aleksander Miszalski
Jedno jest pewne – KO musi wskazać kandydata zupełnie innego niż odwołany w referendum Aleksander Miszalski. Czyli? Kogoś starszego, bardziej statecznego, z dorobkiem życiowym osiągniętym poza światem polityki. Im mniej kandydat KO będzie związany z KO, tym wieksze szanse na jego sukces wyborczy.
Grzegorz Skowron



