Jarmark świąteczny na Rynku już od piątku. Czy będzie najdroższy w Polsce?

Już w najbliższy piątek ,25 listopada ruszają Krakowskie Targi Bożonarodzeniowe na Rynku Głównym, znane lepiej jako Jarmark Bożonarodzeniowy. Potrwają do 1 stycznia 2023. Przed otwarciem sprawdziliśmy ceny tradycyjnego jedzenia na działających już jarmarkach w innych miastach.

Świąteczne jarmarki wystartowały w ostatni weekend m.in. we Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. Na wrocławskim rynku za 15 złotych napijemy się grzańca (plus 20 zł zwrotnej kaucji za kubek). Pajda chleba ze smalcem i ogórkiem to wydatek 21 złotych. Nieco droższa jest kiełbasa z grilla i porcja bigosu (obie po 25 zł). Najdroższe pozycje w jarmarcznym menu to golonka za 45 zł i szaszłyk za 42 zł. Są też góralskie serki – walcowata gołka z mleka krowiego to wydatek 25 zł.

Wśród dzieci przebojem pewnie stanie się pakowana do wiaderek wata cukrowa, której najmniejsza porcja kosztuje 10 zł, a największa – aż 40 zł.

W ostatni piątek rozpoczął się świąteczny jarmark na Targu Węglowym w Gdańsku, gdzie “hitem” została między innymi grochówka, której niewielka porcja (ok. 300 ml) kosztuje aż 28 złotych. Podobnie jak we Wrocławiu, bigos można kupić za 25 złotych, a drobiowy szaszłyk – za 42 zł. Zapiekanka to wydatek rzędu 25 złotych. Jeśli jedzenie chcemy popić kubkiem grzańca, powinniśmy przygotować nawet 20 złotych, tylko o złotówkę tańsze jest grzane piwo.

Na tle tych miast, targi Betlejem Poznańskie, odbywające się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich są dość… tanie. Grilowaną kiełbaskę dostaniemy za jedyne 18 złotych, bigos – za 22 zł, szaszłyk – 24 zł, a górski serek z grilla z żurawiną – za 6 zł. Pajda chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym to wydatek 14 zł. Kubek grzanego wina straganiarze oferują za 15 zł. Są też lokalne wielkopolskie przysmaki: pyra z gzikiem (17 zł) i pierogi z gęsiną (38 zł). Dla głodomorów przygotowano słuszną porcję golonki z zasmażaną kapusta i ziemniakiem za 49 zł. To najdroższa pozycja w menu.

mon Ceny na jarmarku w Poznaniu (fot. Szymon Gatlik)

A jak było rok temu w Krakowie? Porcja pierogów kosztowała 30 zł, a z dodatkami – nawet 37 zł. Pajda chleba ze smalcem – 30 zł (z dodatkami do 40 zł). Szaszłyk – 15 zł, ale za 100 gramów. A grzane wino można było kupić za 10 zł, ale podawano je w niewielkim papierowym kubku. Przy obecnej inflacji podwyżki wydają się pewne. Pytanie tylko, jak wysoki i czy krakowski jarmark zyska niezbyt chlubny tytuł najdroższego w kraju?

Szymon Gatlik
Przewodnik kulinarny i winiarski, miłośnik lokalnej kuchni, członek Slow Food International, międzynarodowej organizacji dbającej o “dobre, czyste i sprawiedliwe” jedzenie. Ekspert programu Polskie Skarby Kulinarne. Jest m.in. autorem tras kulinarnego zwiedzania Krakowa i jedynym certyfikowanym przewodnikiem po krakowskiej winnicy Srebrna Góra
.

Najnowsze

Co w Krakowie