Jarosław Gowin wraca na scenę polityczną! Wprawdzie publicznie się jeszcze nie udziela, odmawia wywiadów, ale już odręcznie napisał list do przedstawicieli Polski 2050 Szymona Hołowni. Takie informacje przekazuje Rafał Kalukin z „Polityki”, autor analizuje też dotychczasową działalność byłego wicepremiera z Krakowa i spekuluje o jego przyszłości. „Słychać w jego otoczeniu, że odbudował się mentalnie. I że wszystkie jego polityczne ambicje sprowadzają się teraz do jednego tylko celu: jak najszybszego zakończenia rządów PiS” – stwierdza publicysta.
Rafał Kalukin poprosił Jarosława Gowina o rozmowę, a ten odmówił, bo „jeszcze nie udziela się medialnie”. „Ale osoby mające z nim kontakt zapewniają, że jego powrót do życia publicznego jest już całkiem bliski. W pewnym sensie nawet już wrócił. W ubiegłym tygodniu jego partia Porozumienie przekazała Polsce 2050 uwagi do programu gospodarczego tej ostatniej. Komentarz był firmowany nazwiskiem Gowina, do tego były wicepremier dołączył odręcznie napisany list (…) Słychać w jego otoczeniu, że odbudował się mentalnie. I że wszystkie jego polityczne ambicje sprowadzają się teraz do jednego tylko celu: jak najszybszego zakończenia rządów PiS” – informuje Rafał Kalukin.
Publicysta zwraca uwagę, że pragnienie odwetu na PiS jest w przypadku Jarosława Gowina zrozumiałe. „Jego relacja będzie miała znaczenie. I wcale nie z powodu domniemanej próby samobójczej, tylko zdarzeń, które mogły ją poprzedzać. Z krążących pogłosek wynika, że państwo PiS w akcie politycznej zemsty poddało brutalnym szykanom nie tylko samego polityka, ale i część jego bliskich. Co potwierdziłoby jego quasi-mafijną naturę. I jeżeli Gowina naprawdę motywuje pragnienie zemsty, to właśnie ujawnienie tych faktów może się okazać jego najważniejszą bronią” – ocenia dziennikarz. Ale też pyta, czy wystarczającą do tego, aby liczyć się w kolejnym politycznym rozdaniu?
W analizie publicystycznej jest przypomnienie kariery politycznej Jarosława Gowina i jego roli – zarówno w Platformie u boku Donalda Tuska, jak i w Zjednoczonej Prawicy kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego. „Na razie czeka go jednak rola politycznego mściciela. Być może już ostatnia w tej fascynującej karierze. Na co może liczyć? Realną stawką wydaje się przede wszystkim moralna rehabilitacja, chociaż blokując szaleńcze wybory kopertowe w chaosie pierwszej fali pandemii, do pewnego stopnia już to uczynił. Oczywiście nie można wykluczyć, że Gowin jakoś przetrwa obecny zakręt i raz jeszcze wykupi sobie miejscówkę na scenie. Może z listy Hołowni, a może PSL? Chociaż trudno też sobie wyobrazić, aby miał jeszcze powrócić do naprawdę poważnej politycznej gry” podsumowuje Rafał Kalukin.
(red)



