Jazda bez biletu, gdy biletomat nie działa. Ważny wyrok krakowskiego sądu

Ile razy zdarzyło się Wam, że wsiadacie do tramwaju lub autobusu, chcecie kupić bilet w automacie, ale on nie działa? A może zapłaciliście w takiej sytuacji karę za brak opłaty za przejazd… Krakowski sąd wydał precedensowy wyrok w takiej sprawie. Sąd uznał, że brak biletu spowodowany awarią biletomatu, nie może obciążać pasażera.

O wyroku poinformowała w mediach społecznościowych krakowska Kancelaria Bielański, Składowska – adwokaci, radcowie prawni. Ich klientka nie mogła kupić biletu, kiedy wsiadła do pojazdu komunikacji miejskiej w Warszawie ok. gdzo. 23, bo biletomat nie działał. Na jednym z kolejnych przystanków do pojazdu wsiedli kontrolerzy. Zażądali zapłacenia kary, nie wręczyli jej wystawionego mandatu. Po jakimś czasie na adres zamieszkania kobiety przyszedł nakaz sądowy zapłaty nieuiszczonej opłaty podwyższonej. Sprawa trafiła do sądu.

„Sąd Rejonowy dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie uznał, że brak biletu spowodowany awarią biletomatu, nie może obciążać pasażera. Tym samym odalił powódzwo Miasta Stołecznego Warszawy o zapłatę kwoty za bilet oraz opłatę dodatkową. Daje on nadzieję na zmianę dotychczasowej praktyki orzeczniczej, a może nawet na mniej awarii biletomatów. W niektórych miastach można było odnieść wrażenie, że takie awarie zdarzają się non stop” – czytamy na Facebooku Kancelarii Bielański, Składowska – adwokaci, radcowie.

Sprawę bardziej szczegółowo opisał portal prawo.pl. Podaje on, że kontrolerzy kazali kobiecie jechać z nimi na pętlę, nie pozwoli jej wysiąść tam, gdzie chciała dotrzeć. Mieli żądać od niej zapłaty w gotówce, proponowali nawet podwiezienie do bankomatu, gdy kobieta oznajmiła, że nie ma przy sobie wystarczającej kwoty. Kontrolerzy nie wezwali policji, nie wręczyli jej wezwania do zapłaty.

„Niewykluczone że okoliczności zaważyły na orzeczeniu sądu pierwszej instancji, który orzekł, że powódka nie tylko nie musi uiszczać opłaty dodatkowej, ale nawet zwracać miastu należności za bilet” – czytamy na prawo.pl. – Jest to wyrok precedensowy, bowiem sąd uznał, że jeżeli przez awarię biletomatu pasażer nie może nabyć biletu, a co więcej jest zmuszony wysiąść z pojazdu przed dojechaniem do celu swojej podróży, to nie tylko nie musi płacić opłaty dodatkowej, ale także opłaty za bilet powiedziała portalowi adwokat Joanna Składowska z Kancelarii Bielański, Składkowska – adwokaci, radcowie prawni. – Co ważne, sąd uznał też, że konsument nie ma obowiązku posiadania aplikacji, która umożliwiałaby kupno biletu, nie jest bowiem obligatoryjne posiadanie smartfona – dodaje mecenas Składowska.

Więcej szczegółów o tej sprawie – Zepsuty biletomat a „mandat” za brak biletu (prawo.pl).

(red)

18 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie