W poniedziałek, 10 stycznia 2022 roku o godz. 10 rozpocznie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Krakowa w sprawie odwołania z funkcji wiceprzewodniczącego rady Sławomira Pietrzyka. Ale może się okazać, że kara dla niego za molestowanie słowne radnej Alicji Szczepańskiej nie będzie najważniejszym tematem obrad. Radni Przyjaznego Krakowa razem z PiS mogą poszerzyć porządek obrad o odwołanie… przewodniczącego Dominika Jaśkowca z PO. Politycy PO wprawdzie twierdzą, że nie wierzą w taki scenariusz, ale to oni poinformowali, że istnieje taka możliwość.
Mówił o tym na dzisiejszej (5 stycznia 2022) konferencji prasowej w magistracie Szczęsny Filipiak, szef PO w Krakowie. – Jesteśmy pytani, czy nie boi się zwoływać sesji w normalnym trybie, bo jej porządek może być poszerzony o wniosek o inne zmiany w radzie – mówił Szczęsny Filipiak. Przyznał, że chodzi o przewodniczącego rady. – Nie wierzymy, że Przyjazny Kraków wykorzysta sesję poświęconą tak ważnej sprawie dla próby zmian układu sił w radzie – przekonywał.
Ale skoro sam poruszył temat, to oznacza, że wniosek odwołanie Dominka Jaśkowca może się pojawić. Dlaczego. Na początku tej kadencji miało dojść do umowy, na mocy której w połowie kadencji przewodniczenie radzie przejmie przedstawiciel Przyjaznego Krakowa – szef tego klubu Rafał Komarewicz. Do takiej zmiany nie doszło. Jednym z powodów jest to – jak tłumaczy Platforma, że Rafał Komarewicz jest dziś liderem Ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Szczęsny Filipiak Przypomina, że Rafał Komarewicz raz wystąpił przeciwko PO, kiedy wbrew ustaleniom opozycji wystartował w wyborach do Senatu przeciwko kandydatowi PO. Wtedy (dwa lata temu) była to inicjatywa samorządowca Komarewicza, dziś przeciwko PO występowałby jako krakowski lider ruchu Szymona Hołowni. A jeszcze do zrealizowania swojego planu potrzebowałby PiS.
Jaki interes ma PiS, by mieszać się w wewnętrzne rozgrywki swoich przeciwników. To oczywiste – obecne tarcia, z być może i decyzje po opozycyjnej stronie utrudnia późniejsze porozumienie przed wyborami parlamentarnymi. Każdy klin wbity między Donalda Tuska i Szymona Hołownie, utrudni ich współpracę. A to zwiększa szanse wyborcze PiS.
Sam Dominik Jaśkowiec podkreśla, że jest w posiadaniu opinii prawnej, która pozwalała mu zwołać sesję w trybie zdalnym i odroczyć samo głosowanie na czas po pandemii. Głosowanie personalne (w sprawie odwołania Sławomira Pietrzyka) musi być tajne, a to oznacza, że musi odbyć się w normalnym trybie obrad. – Zwołałem sesję w normalnym trybie, by nikt mi nie zarzucił, że tego nie robię w obawie o własne odwołanie – tłumaczył na konferencji Dominik Jaśkowiec.
Teraz ruch należy do Przyjaznego Krakowa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, było już spotkanie tego klubu, prezydenta Jacka Majchrowskiego i Koalicji Obywatelskiej. Ustalenia nie są znane. Ewentualne uzupełnienie obrad o odwołanie przewodniczącego rady jest nadal możliwe. – Nie chcę, by moja sprawa, które mnie tyle kosztuje, była tylko tłem dla innych spraw – mówi Alicja Szczepańska, która poskarżyła się do Komisji Dyscyplinarnej na zachowanie Sławomira Pietrzyka. To w sprawie jego odwołania zbierają się radni, ale może się okazać, że nie tylko…
Grzegorz Skowron

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.