Jałmużnik Papieski – kard. Konrad Krajewski przyleciał do Krakowa na pogrzeb śp. kard. Mariana Jaworskiego. Na nocleg nie wybrał sobie luksusowego hotelu – noc spędził z bezdomnymi, podopiecznymi Braci Albertynów. Sam tak zdecydował.
O wspaniałym geście (?), postępowaniu (?) poinformowała na Twitterze dziennikarka Paulina Guzin oraz portal misyjne.pl.
„Kard. Krajewski przyleciał na pogrzeb kard. Jaworskiego. Zamiast luksusów wybrał nocleg z podopiecznymi Albertynów” – podaje misyjne.pl
Jak czytamy, zakonnicy nie byli zbytnio zadowoleni z decyzji kard. Krajewskiego i początkowo nie chcieli przystać na prośbę Papieskiego Jałmużnika. „Zapytał ich więc: „a gdzie spał wasz założyciel?”. Ostatecznie Albertyni przystali na prośbę kardynała. Jak relacjonował, „Panowie [mowa o podopiecznych – dop. red.] mówili, że jeszcze nigdy nie spali z kardynałem”, na co Jałmużnik żartobliwie odpowiedział: „Ja też nie” – opisuje misyyjne.pl.
(red)



