Gorąco przed magistratem na Placu Wszystkich Świętych. Kilkaset osób protestuję przeciwko planom urzędu miasta, aby w okolicach Rybitw i Małego Płaszowa powstała nowa dzielnica mieszkalna. Najbardziej „dostało się” wiceprezydentowi Krakowa Jerzemu Muzykowi.
– Plan Nowego Miasta, który pięknie wygląda na wizualizacjach, nie powstaje na zielonej łące, ale na żyjącym obszarze pełnym prężnie działających firm, w których zatrudnienie znalazło około 10 tysięcy pracowników – mówił do zebranych Remigiusz Tytuła, prezes Fundacji „Klaster Rybitwy”.
Działający na terenie przyszłego Nowego Miasta przedsiębiorcy, na pomysły miasta się nie godzą. Część z nich uważa, że budowa Nowego Miasta oznacza koniec ich działalności. Zdaniem przedsiębiorców, jeśli plany urzędu miasta wejdą w życie, większość firm z tego rejonu będzie musiała zakończyć działalność lub w najlepszym razie nie będzie mogła dalej się rozwijać. Jak podkreślają, firmy z terenu, gdzie ma powstać Nowe Miasto zatrudniają 10 tysięcy osób i mają ponad 8 miliardów przychodów – Zsumowane przychody tych firm są większe niż przychody Miasta Kraków – dodał Remigiusz Tytuła.

Protestujący największe pretensje mieli wobec wiceprezydenta Krakowa Jerzego Muzyka. Ich zdaniem, wiceprezydent na siłę forsuje plan, aby Nowe Miasto powstało akurat w tym miejscu – Radni, którzy znają się na planowaniu przestrzennym, oznajmili, że widzą przynajmniej kilka innych terenów wolnych od tak intensywnej zabudowy, na których można by było przeprowadzić projekt bez olbrzymich kosztów, konfliktów społecznych i destrukcji – argumentował Remigiusz Tytuła.
– Podczas posiedzenia komisji infrastruktury, wiceprezydent Jerzy Muzyk przedstawił dane dotyczące ilości działających na tym terenie podmiotów gospodarczych. Wiceprezydent przyznał, ze działa tam ponad 1,1 podmiotów. Wcześniej miasto podawało, ze jest tam około 300 przedsiębiorców. Różnica kolosalna- powiedział w rozmowie z KRKnews Remigiusz Tytuła.
– Koncepcja planu zakłada, że wszystkie te firmy, które znajdują się na tym obszarze, mogą funkcjonować tak długo, jak chcą. Pod warunkiem, że nie będą się mogły rozwijać. To jest oczywiście problem dla tych firm, ale to jest pewnego rodzaju konsekwencja polityki planistycznej i strategii miasta – mówił klika tygodniu temu Jerzy Muzyk.

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta odbędzie się pierwsze czytanie projektu uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Nowe Miasto”.
(Jarek Strzeboński)



