91-letnia mieszkanka Nowej Huty była przekonana, że ratuje syna przed aresztem. Przekazała nieznajomemu mężczyźnie ponad 130 tys. złotych, tysiąc dolarów amerykańskich oraz biżuterię. Policja po raz kolejny ostrzega seniorów przed oszustami.
13 lutego 2023 roku, około godz. 22 na telefon stacjonarny 91-letniej mieszkanki Nowej Huty zadzwonił mężczyzna podający się za jej syna. Rzekomy krewny poinformował seniorkę, że spowodował wypadek, w którym zginęła kobieta w ciąży. Starsza pani, której syn obecnie przebywa w sanatorium, przytomnie zapytała jak mogło dojść do wypadku skoro samochód pozostawił w Krakowie. Jednak oszuści wymyślili na poczekaniu, że podczas pobytu w sanatorium wypożyczył pojazd i to właśnie nim jechał. Zmanipulowana przez przestępców 91-latka zgodziła się zebrać oszczędności i kosztowności, aby „wykupić syna z aresztu”. Około godz. 1.00 w nocy przekazała ponad 130 tys. złotych, 1 000 dolarów amerykańskich oraz biżuterię nieznajomemu mężczyźnie, który zgłosił się po ich odbiór. Kiedy zorientowała się, że padła ofiarą oszustów, zgłosiła ten fakt w Komisariacie Policji VIII w Krakowie.
– Apelujemy o ostrożność i ograniczone zaufanie do osób, które słyszymy w słuchawce naszych telefonów – ostrzegają policjanci. – Pamiętajmy, że nasi współrozmówcy mogą podać się za każdego – współmałżonka, dziecko, wnuka, urzędnika, policjanta czy pracownika banku. Kiedy telefonująca do nas osoba opowiada niecodzienną, wręcz sensacyjną historię, wywiera presję czasu, nie pozwala przerwać rozmowy, pyta o nasze oszczędności i/lub prosi o pożyczkę najlepiej się rozłączmy oraz natychmiast zadzwońmy na Policję. Nigdy i pod żadnym pozorem nie przekazujmy naszych pieniędzy oraz kosztowności obcym osobom – apelują funkcjonariusze policji.
(red)



