Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 26 czerwca 2026
Czytanie ~5 min
Tematy mais group, mais group zlecenia, michał starobrat
Polityka · 26 czerwca 2026 · 5 min czytania

Kontrola umów miasta z MAIS Group. Radny Michał Starobrat: „Takich zleceń mogło być więcej” [NASZ WYWIAD]

Autor: Małgorzata Armada Aktualizacja: 26.06.2026 Lokalizacja: Kraków

Sprawa umów zawartych przez miejskie jednostki ze spółką MAIS Group zwróciła uwagę na mechanizmy nadzoru nad miejskimi podmiotami oraz sposób wydatkowania publicznych środków. Pojawiają się pytania o to, czy tego typu kontrakty są odpowiednio uzasadnione i jak powinny być weryfikowane. O tym, jakie narzędzia mają radni w takich sytuacjach i jak mogą reagować na budzące wątpliwości decyzje, rozmawiamy z Michałem Starobratem, radnym klubu „Kraków dla Mieszkańców”, który nagłośnił sprawę.

Sprawa umów zawartych przez miejskie jednostki ze spółką MAI GROUP wciąż budzi kolejne pytania. Po ujawnieniu informacji o współpracy spółki Macieja Boguckiego z Zarządem Infrastruktury Sportowej, Krakowskim Holdingiem Komunalnym i Kraków – Nowa Huta Przyszłości pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik zlecił kontrole w tych podmiotach. Kontrolerzy mają sprawdzić zarówno legalność zawartych umów, jak i korzyści, jakie miały z nich wynikać.

Dodatkowe wątpliwości wzbudziły ustalenia KRKNews dotyczące wcześniejszej współpracy pomiędzy prezesem MAIS GROUP Maciejem Boguckim a dyrektorem Zarządu Infrastruktury Sportowej Tomaszem Marcem. Obaj przez kilka lat byli związani z Wisłą Płock.

Ujawniamy: Tomasz Marzec i Maciej Bogucki znają się z Wisły Płock. Firma członka rady nadzorczej klubu dostała kontrakty od ZIS

Z kolei radny Michał Starobrat zwrócił uwagę na wysokość wynagrodzenia wynikającego z jednej z umów zawartych przez ZIS ze spółką, wyliczając, że odpowiadało ono stawce 861 zł za godzinę pracy. To właśnie Michał Starobrat zapowiedział złożenie interpelacji do pełniącego obowiązki prezydenta Krakowa Stanisława Kracika z wnioskiem o zawieszenie podobnych umów do czasu zakończenia kontroli i audytu wewnętrznego. O kulisach sprawy, przebiegu kontroli oraz uprawnieniach radnych do weryfikowania działalności miejskich jednostek rozmawiamy z radnym klubu Kraków dla Mieszkańców.

Małgorzata Armada, KRKNews.pl: W środę, 24 czerwca, zapowiedział Pan w serwisie X złożenie interpelacji do pełniącego funkcję prezydenta Stanisława Kracika o zawieszenie umów, które Zarząd Infrastruktury Sportowej zawarł z MAIS Group, do zakończenia kontroli i audytu wewnętrznego. Na jakim etapie jest sprawa?

Michał Starobrat, radny klubu Kraków dla Mieszkańców: Cały czas wychodzą na jaw nowe fakty. Ostatnio opinia publiczna dowiedziała się, że umowa, którą MAIS Group zawarł z Krakowskim Holdingiem Komunalnym na kwotę ponad 440 tysięcy złotych, nie jest jedyną umową; pojawiła się kolejna na kwotę 120 tys. Ja natomiast już w poniedziałek poprosiłem o spotkanie z pełniącym funkcję prezydenta Stanisławem Kracikiem, żeby ustalić wspólne działania i nie upolityczniać bardziej tego tematu. Niestety do dziś (przyp. red. – wywiad z radnym odbył się w czwartek) nie znalazł dla mnie czasu. Dlaczego? Obawiam się, że sprawa nie dotyczy wyłącznie trzech podmiotów, w których zlecono kontrole. Takich umów i zleceń mogło być więcej.

Istotne jest więc ustalenie zakresu kontroli i audytu wewnętrznego. Audytorzy powinni zadać pytanie wszystkim jednostkom i spółkom miejskim, czy zawierały umowy ze spółką MAIS GROUP w ciągu ostatnich dwóch lat. Wtedy wiedzielibyśmy, z jaką skalą mamy do czynienia. Tymczasem komisarz zlecił kontrolę trzech jednostek, o których mówili Bartosz Bocheńczak, Łukasz Gibała i ja.

Poza tym kluczowe jest sprawdzenie, czy możemy zawiesić te umowy bez narażenia Krakowa na straty finansowe albo konsekwencje prawne. Dlatego zdecydowałem się poczekać z moją interpelacją do rozmowy z prezydentem Kracikiem.

Czy mógłby wytłumaczyć przeciętnemu mieszkańcowi Krakowa, na czym tego typu kontrole w ogóle polegają, jak przebiegają?

Mogę to wytłumaczyć na podstawie kontroli, które odbywały się ostatnio w Urzędzie Miasta Krakowa i w których uczestniczyłem. Kontrolowaliśmy wówczas zasadność i legalność zawierania umów urzędu z panem mecenasem Kociołkiem. Dostaliśmy ponoć wszelkie dokumenty jakie posiadał urząd i zapoznaliśmy się z nimi. Ten cały materiał, który uzyskaliśmy, w tym informacje słowne od urzędników z Urzędu Miasta Krakowa, potwierdziły pewne wątpliwości.

Mianowicie nie otrzymaliśmy żadnej analizy, opinii prawnej ani jakiegokolwiek dokumentu, który udowadniałby pracę pana mecenasa Kociołka wartą prawie 300 tysięcy złotych. Dowiedzieliśmy się natomiast, że miał wgląd w około pięć tysięcy różnych spraw. W związku z tym dwójka radnych, Łukasz Gibała i Eliza Dedyńska-Czesak, zgłosiła doniesienie do prokuratury. To prokuratura ma pełne kompetencje i inne narzędzia, aby zweryfikować, czy rzeczywiście doszło do pewnych nieprawidłowości.

Jeśli chodzi natomiast o sprawę ZIS i MAIS Group, to na dzień dzisiejszy ZIS przekazał mi swoje rozliczenia ze spółką w trybie naprawdę ekspresowym. ZIS rozliczał się w ten sposób, że do każdej faktury było zestawienie dwudziestu roboczogodzin, w ramach których wykonywano określone czynności. Będę zabiegał o to, żeby pokazano mi, że nie jest to tylko raport na papierze, tylko to, co namacalnie zostało zrobione. Gdyby się okazało, że nie ma pokrycia tych wyszczególnionych działań w rzeczywistości, to wtedy będziemy zgłaszać sprawę odpowiednim organom w państwie, bo to oznaczałoby poświadczenie nieprawdy. Na ten moment nie możemy mówić, że do takiej sytuacji doszło, ponieważ mamy tylko te raporty roboczogodzin.

Kto ma prawo złożyć wniosek o kontrolę w zarządach, jednostkach i spółkach miejskich?

Prezydent i radni miasta, co wynika wprost z ustawy o samorządzie gminnym. Radni oprócz uprawnień uczestnictwa w pracach nad zmianą prawa lokalnego, czyli oprócz prawa do inicjatywy uchwałodawczej, działają także jako organ kontrolny władzy wykonawczej, czyli w naszym przypadku prezydenta miasta. Ta funkcja za czasów prezydenta Majchrowskiego była właściwie niewykorzystywana, natomiast za prezydenta Miszalskiego radni sumienniej wykonują ten narzucony na nich obowiązek. Z ustawy wynika, że na nasze żądanie urząd miasta musi udostępnić nam w danym dniu, nawet jeśli przychodzimy bez zapowiedzi, wszystkie dokumenty, które posiada. Mamy wgląd do każdego pokoju, na każde biurko, do każdego komputera.

Do niedawna jeszcze były wątpliwości co do spółek miejskich, bo ich działalność wchodzi w zakres prawa handlowego. Po kilku ostatnich wyrokach NSA okazało się jednak, że spółki podlegają tym samym zapisom co urząd miasta.

Jako mieszkańcy, wybierając prezydenta i radnych miasta, liczymy, że przypilnują, żeby nie dochodziło do sytuacji, którą teraz obserwujemy. Pytanie: co poszło nie tak? Jak przeciwdziałać tego typu zdarzeniom?

Jak niemal zawsze w tego typu sprawach liczą się ludzie i ich uczciwość. W tym przypadku dziwnym trafem zamówienie ZIS-u tylko o dwa tysiące nie przekroczyło progu wymagalnego, aby ZIS musiał ogłosić przetarg publiczny, czyli ogólnie dostępny, do którego mógłby przystąpić każdy – każda firma, każda spółka. Ten próg to 170 tysięcy, a umowa, która została zawarta ze spółką MAIS na ten rok, opiewała na kwotę 168 tysięcy złotych. Przez co ZIS zlecił usługi z wolnej ręki, tylko po zapytaniu ofertowym.

Przyznam szczerze, że największe wątpliwości budzą zlecenia z wolnej ręki. ZIS i Krakowski Holding Komunalny wysłały zapytania ofertowe do wybranych firm. Tu nie obowiązuje żaden klucz, tylko jest to indywidualna decyzja osób zarządzających danymi jednostkami. Prawdopodobnie powinno się wprowadzić w tym zakresie pewne regulacje dla tych zamówień, które odbywają się bez przetargu publicznego. Potrzeba tu większej transparentności. W przypadku ZIS zostały wysłane tylko trzy zapytania – na jedno w ogóle nie otrzymali odpowiedzi, a oferta, która została odrzucona, była wyższa, natomiast zakładała więcej roboczogodzin. Porównano więc wyłącznie kwoty, co może budzić wątpliwości.

Reklama