Kontrowersje wokół zakazu jedzenia i picia na Zakrzówku. Mieszkańcy kontra miasto

Upały dają się we znaki, a mieszkańcy Krakowa coraz częściej wybierają się na Zakrzówek, aby znaleźć chwilę ochłody. Jednak już drugi sezon z rzędu, odwiedzający kąpielisko muszą zmagać się z kontrowersyjnym zakazem wnoszenia i spożywania własnego jedzenia oraz picia na terenie obiektu. Zakaz ten wywołuje wiele emocji i podziałów wśród mieszkańców.

Już w zeszłym roku opisywaliśmy sprawę zapisów w regulaminie, które wzbudziły wiele niepochlebnych komentarzy. Na tablicach informacyjnych umieszczonych na terenie kąpieliska widnieje wyraźna informacja: „Na terenie kąpieliska i pomostów zabronione jest wnoszenie i spożywanie jedzenia na pomostach.”

Problem z zakazem jedzenia na Zakrzówku. „Mamy umrzeć z głodu?”

W tym roku jest podobnie. Mieszkańcy nie kryją swojego krytycznego zdania, pytając, jak taki zakaz może służyć dobru odwiedzających. „Ludzie przyjeżdżają tutaj, aby odpocząć, a teraz miasto zaczyna ich ścigać za chęć zjedzenia posiłku. Zakrzówek jest przecież kąpieliskiem i miejscem wypoczynku” – to jeden z licznych komentarzy na forach dyskusyjnych. Wiele osób wyraża zdziwienie i niezadowolenie: „Mam być głodny, bo tak chce jakiś urzędnik? W wolnym czasie mam się dać zagłodzić?”

Straż Miejska oraz Zarząd Zieleni Miejskiej  stanowczo bronią wprowadzonego zakazu. Obie instytucje podkreślają, że regulamin kąpieliska należy bezwzględnie przestrzegać, a zdrowy rozsądek to zasada podstawowa zarówno na kąpielisku, jak i poza nim.

Rzeczniczka prasowa krakowskiej Straży Miejskiej, Edyta Ćwiklik, wyjaśniała w zeszłym roku  rozmowie z redakcją KRKnews.pl , że regulamin kąpieliska jednoznacznie określa zakaz spożywania własnego jedzenia. Podkreślała, że Straż Miejska ma obowiązek egzekwowania przepisów i utrzymania porządku na terenie kąpieliska.  – Na terenie kąpieliska i pomostów zabronione jest wnoszenie i spożywanie jedzenia na pomostach. Zgodnie z tymi przepisami strażnicy mają prawo zwracać uwagę osobom, które nie przestrzegają tego zakazu – tłumaczyła rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej. 

Czy w tym roku coś zmieniło ze strony strażników? „Przypominamy, że na terenie parku Bagry Wielkie i Zakrzówka funkcjonuje regulamin, którego należy bezwzględnie przestrzegać. Tablice informacyjne zawierające jego zapisy można znaleźć m.in. na terenie kąpieliska – przypominała trzy dni temu Straż Miejska. 

ZZM dodaje, że zakaz jest wprowadzony ze względu na dbałość o estetykę i czystość miejsca: „Pomosty znajdują się bezpośrednio na wodzie, więc bardzo często to, co jest na nich, ląduje też w wodzie. Regulamin kąpieliska to troska o to, żeby to miejsce funkcjonowało przez lata w sposób przyjemny i estetyczny dla każdego, również pod kątem jakości wody w zamkniętym zbiorniku.”

Rzeczywiście. Z utrzymaniem porządku był już problem w zeszłym sezonie. Tylko od 1 maja do 20 czerwca ubiegłego roku ujawniono łącznie 793 wykroczenia na terenie Zakrzówka. Najczęstsze naruszenia dotyczyły przepisów drogowych, niestosowania się do znaków drogowych oraz nieprzestrzegania regulaminu parku. Co trzecie wykroczenie dotyczyło złamania regulaminu kąpieliska.

Po weekendzie na Zakrzówku została góra śmieci (ZDJĘCIA)

 

Jak przetrwać upały na Zakrzówku? Mimo zakazu, odwiedzający kąpielisko muszą znaleźć sposób na przetrwanie upałów. Warto zabrać ze sobą butelkę wody, którą można pić poza terenem pomostów, a na miejscu korzystać z dostępnych punktów gastronomicznych.

Na Zakrzówek nie wolno wnosić jedzenia, a frytki kosztują tam… 75 zł! Oto wyjaśnienie

Patrycja Bliska 

Najnowsze

Co w Krakowie