Koronawirus w Krakowie. Nic już nie będzie tak jak dawniej?

Rynek Główny (fot. krknews.pl)

– Kiedy dzieje się coś niezwykłego i tragicznego w skutkach, zwłaszcza  w masowej skali, często przywołuje się słowa stanowiące tytuł poniższego tekstu, ale bez znaku zapytania – pisze w felietonie dla KRKnews dr Jerzy Bukowski.

Jerzy Bukowski

W momentach szczególnego zagrożenia ludziom wydaje się, że jego przeżycie całkowicie zmieni świat, oczywiście na lepsze. Narasta przekonanie o umiejętności wyciągania wniosków z dramatycznych doświadczeń i wiara w triumf dobra nad złem.

Niestety, historia uczy nas, iż zdarza się to raczej rzadko. Normą jest szybkie zapominanie o nieszczęściach, które nas dotknęły i odreagowywanie pogrążaniem się w tym, co Błażej Pascal nazwał rozrywką. Przemożna chęć zabawy oraz chęć oddalania od siebie smutnych myśli o śmierci i cierpieniu wypiera ze zbiorowej świadomości potrzebę refleksji nad ludzką kondycją.

Obawiam się więc, że kiedy ustanie pandemia koronawirusa wcale nie staniemy się ani lepsi, ani mądrzejsi, ani bardziej zapobiegliwi, ani tym bardziej ukierunkowani na wysokie wartości moralne. Szybko i radośnie powrócimy do dawnego stylu życia, a raczej użycia.

dr Jerzy Bukowski

Zobacz także