Kraków miastem agresji! Coraz częściej zdarzają się napaści na obcokrajowców i osoby homoseksualne

Fot. małopolska policja

Ostatnio miasto żyje informacjami na temat ataków na obcokrajowców. Bezpieczne nie mogą czuć się też osoby homoseksualne: przemocy fizycznej doświadczył co piąty gej w Krakowie!

Wczoraj pisaliśmy o przypadku Georgija, który został zaatakowany i zwyzywany przez ochroniarza sklepu Biedronka przy ul. Berka Joselewicza.

„Powalił mnie na ziemię, usiadł na moim kręgosłupie i zaczął zakładać na mnie kajdanki. Ja natomiast, wetknięty twarzą do chodnika, dalej wypytywałem, co się dzieje i prosiłem mnie puścić. Ale on mnie nie puszczał, co więcej, zaczął mocno naciskać swym kolanem, dławiąc mnie całą wagą swojego ciała. JA ZACZĄŁEM KRZYCZEĆ, ŻE SIĘ DUSZĘ, WOŁAŁEM PRZYCHODNIÓW O POMOC, ŻEBY KTOŚ ZADZWONIŁ NA POLICJĘ. Nikt mi nie pomógł” – czytamy we wpisie Georgija.

Kilka dni wcześniej,  w nocy z 20 na 21 listopada zaatakowany został licencjonowany taksówkarz Ruslan z Azerbejdżanu. Gdy zatrzymał się na czerwonym świetle na alei gen. Andersa zaczęły wyzywać go trzy pijane osoby.

– Jeden z mężczyzn, których widziałem na przejściu dla pieszych, krzyczał do mnie, że mam spier***ać z Polski, że jestem je***ym migrantem i ku*wą. Zatrąbiłem na niego, a on rzucił czymś w stronę auta. Odjechałem więc szybko, żeby nie eskalować konfliktu – opowiadał „Gazecie Wyborczej”.

Tymczasem fundacja Równość.org.pl przygotowała badanie na temat sytuacji osób LGBTQIA w Krakowie. . – Osoby LGBTQIA się boją, są bite czy wyzywane, a przypadki ataków nasiliły się w ostatnim pół roku. Wyraźnym jest, że miasto musi zacząć działać – podkreśla Miko Czerwiński z fundacji.

Ponad połowa ankietowanych osób LGBTQIA, bo 63,4% doświadczyły w Krakowie dyskryminacji, z czego 61% stanowiła przemoc werbalna. Przemocy fizycznej doświadczył co piąty gej w Krakowie, co stanowi wyjątkowo duży odsetek.

„Ponad 84 proc. przypadków dyskryminacji w Krakowie miało miejsce w przestrzeni publicznej, istotną rolę w jej popełnianiu mają zdaniem ankietowanych politycy na szczeblu krajowym, co pokazuje, iż pomimo podkreślanego często przez polityków zdystansowania się do rzucanych w stronę społeczności LGBTQIA słów, są one widziane jako realna krzywda, mająca wpływ na stan psychiczny i fizyczny osób, będących jej celem” – czytamy w raporcie.

Historie przedstawione w raporcie podkreślają̨ jak dotkliwe są rożne formy przemocy dla osób ich doświadczających. To, co zwraca uwagę w badaniu, to powtarzalność incydentów, bo prawie 2/3 przypadków przemocy fizycznej i prawie 60% aktów wandalizmu miało charakter powtarzalny.

Osoby, które dyskryminacji doświadczyły chcą̨ reagowania na nią, przede wszystkim od szkół i uniwersytetów (84,6%), a także policji (ponad 80%), ważną rolę pełnią też lokalni politycy i polityczki (80,3%) oraz Urząd Miasta (77,8%).

(ko)

Zobacz także