W centrum Krakowa, na ulicy Dietla kierująca autem osobowym przejechała około 30 metrów po torach tramwajowych, bo… tak ją poprowadziła nawigacja. Zatrzymała się dopiero wtedy, gdy samochód zawiesił się na torach
Funkcjonariusze krakowskiej Straży Miejskiej około godziny 3 nad ranem otrzymali zgłoszenie, jadący ulicą Dietla Opel zawiesił się na torowisku tramwajowym.
Gdy przybyli na miejsce funkcjonariusze zaczęli dopytywać, w jakim sposób kobieta wjechała na tory, usłyszeli dość kuriozalne tłumaczenie. Otóż kierująca powiedziała, że kierowała się wskazaniami nawigacji..
– Na miejscu zastaliśmy opisany pojazd oraz dwie kobiety. Jedna z nich oświadczyła, że to ona prowadziła auto i wjechała w to miejsce, gdyż tak poprowadziła ją nawigacja – relacjonuje straż miejska.



