Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 23 lutego 2017
Czytanie ~2 min
Polityka · 23 lutego 2017 · 2 min czytania

Krakowscy radni chcą przygarnąć sieroty z Syrii

Autor: Łukasz Aktualizacja: 23.02.2017 Lokalizacja: Kraków

Mimo obiekcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji krakowscy radni podjęli decyzje o sprowadzeniu z Syrii pięciorga dzieci.

Kilka tygodni temu taka sama inicjatywa pojawiła się w Sopocie. Wówczas nie zgodziło się na to MSWiA. Ministerstwo zarządzane przez Mariusza Błaszczaka doszło do wniosku, że sprowadzenie pięciorga dzieci może ‘’negatywnie wpływać na bezpieczeństwo Polaków’’. Oprócz tego MSWiA stwierdziło, że pojawią się ‘’istotne problemy z identyfikacją tożsamości’’.

Mimo nieprzychylnego stanowiska Ministerstwa, krakowscy radni jednomyślnie zagłosowali za sprowadzeniem dzieci do Polski. Na Sali zebrało się 40 polityków z różnych ugrupowań, także z PIS, mimo podziałów nikt nie miał wątpliwości: Dzieciom trzeba pomóc.

– Polacy niejednokrotnie w historii, a ostatnio choćby w latach komunistycznej opresji, otrzymywali wsparcie od zachodnich sąsiadów. – mówił w rozmowie z „Newsweekiem” przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider (PO). – Mamy okazję się odwdzięczyć. Pomoc tym dzieciom nie powinna być dla nas zbyt wielkim problemem – mówi. Sam pomysł wsparcia chorych dzieci z Syrii wyszedł m.in. od wolontariuszy z Polskiej Misji Medycznej.

– Kwestia pomocy dzieciom nie jest tak kontrowersyjna, jak samo przyjęcie uchodźców. Mało kogo los poturbowanych wojną i wymagających leczenia dzieci pozostawia obojętnym. Pewnie, że ktoś może powiedzieć, że dzieciom w Polsce też brakuje wsparcia, ale myślę, że na pomoc pięciorgu dzieciom z Aleppo, stać nas zarówno ekonomicznie, jak i moralnie – kontynuuje Kośmider.

Radnym na razie jedynie udało się przegłosować wniosek o sprowadzeniu dzieci do Krakowa. Wciąż nie wiadomo czy krakowskim politykom uda się przekonać Ministerstw Spraw Wewnętrznych.

Jeżeli uda się zmienić zdanie resortu Błaszczyka, to nadal pozostaje wiele niewiadomych. Nie wiadomo gdzie będą leczone syryjskie dzieci i ile to będzie kosztować mieszkańców Krakowa. To wszystko ma ustalić prezydent Majchrowski w porozumieniu z wojewodą Małopolskim.

Krystian Juźwiak

Reklama