Jeszcze w XIX wieku Kraków słynął z oryginalnych i barwnych tradycji ostatnich dni karnawału, Warto przypomnieć zwłaszcza dwie z nich.
W ostatni czwartek karnawału (dziś zwany tłustym czwartkiem) dawniej świetnie bawiły się krakowskie przekupki. Poranek spędzały w karczmach poza murami miejskimi, by następnie zwartym pochodem przez Bramę Szewską przejść na Rynek. Na czele niosły słomianą kukłę Combra, mężczyzny, który miał symbolizować odchodzącą zimę. Na koniec zabawy nieszczęśnik ze słomy był rozszarpywany przez rozweselone uczestniczki combra.
Zanim to jednak nastąpiło Rynek przemieniał się w wielki plac do tańców, swawoli, jedzenia i picia. Ks. Jędrzej Kitowicz pisał, że przekupki „sprawiały sobie ochotę, najęły muzykantów, naznosiły rozmaitego jadła i trunków, i w środku rynku na ulicy, choćby po największym błocie tańcowały, kogo tylko z mężczyzn mogły złapać, ciągnęły do tańca”. Niestrudzony XIX-wieczny kronikarz Krakowa, Ambroży Grabowski, pisał tak w 1843 roku: “Pamiętam jeszcze mnóstwo pijaków, szczególniej bab pijanych, śpiewających i pląsających na rynku, w ulicach. Teraz tego niemiłego widoku, dzięki Bogu, coraz mniej się spotyka”. Rzeczywiście, babski comber zniknął z ulic miasta zaledwie 3 lata później, w 1846 roku, kiedy zabroniły go władze austriackie. Tak skończyła się, zapoczątkowana jeszcze w XVI wieku, jedyna krakowska tradycja, której inicjatorkami były kobiety.
Inny z obyczajów czasu zapustnego, ścinanie Mięsopusta, wyznaczono na sam koniec karnawału, a więc na “kusy wtorek” (kusy, czyli krótki, by podkreślić, że w ten dzień czasu na zabawę przed Wielkim Postem zawsze było za mało). Podobnie, jak w dniu combru, główną rolę odgrywała tu słomiana kukła wspomnianego Mięsopusta. Jego egzekucja, najczęściej przez ścięcie głowy, odbywała się oczywiście na Rynku, skąd całe towarzystwo udawało się do miejskich piwiarni i karczm. Dokładnie o północy odwiedzał ich nocny stróż ogłaszając koniec karnawału. Mięso opuszczało jadłospisy na długi czas Wielkiego Postu, by powrócić na Wielkanoc. Ale to już osobna historia.
Szymon Gatlik
Przewodnik kulinarny i winiarski, miłośnik lokalnej kuchni, członek Slow Food International, międzynarodowej organizacji dbającej o “dobre, czyste i sprawiedliwe” jedzenie. Ekspert programu Polskie Skarby Kulinarne. Jest m.in. autorem tras kulinarnego zwiedzania Krakowa i jedynym certyfikowanym przewodnikiem po krakowskiej winnicy Srebrna Góra.



