Omikrony, delty i inne odmiany,
cóż to za czasy, Krakusie kochany.
Wirus atakuje, w nozdrza się wdziera,
a miało go już nie być, nosz jasna cholera.
Ale dziś już koniec, zero o pandemii,
niech ten dzień zupełnie codzienność odmieni.
Pogadajmy o Krakowie, najbliższym otoczeniu,
zieleni, rozrywce, deweloperów przepędzeniu.
Rozejrzymy się wokół, korzystajmy z miasta,
wyjdźmy do sąsiadów, zanieśmy im ciasta.
Cieszmy się miastem, znajdźmy jasne strony,
przejdźmy się na Rynek, czas będzie szalony.
Zapomnijmy o smogu, wieżowcach, remontach,
rozsiądźmy się wygodnie w naszych czterech kątach.
Że kupione z kredytu? Trudno, takie czasy,
dobrze, że w Krakowie niezły rynek pracy.
To miasto się zmienia, nie zawsze jak chcemy,
jakie ma problemy – wciąż opisujemy.
Ciągle się rozrasta, ludzi w nim przybywa,
chociaż wielu kusi Warszawy alternatywa.
My tu zostaliśmy, o Kraków walczymy,
ale dziś odpoczywamy, w zamian zaś życzymy:
czujcie się w Krakowie jak u sobie w domu,
to miasto nie jest pisane przecież byle komu.
Redakcja KRKnews

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.